Dlaczego Tusk pozbywa się Kopacz
Dlaczego Donald Tusk woli wysłać minister zdrowia do Brukseli niż tolerować jej dalszy pobyt w rządzie? Czy nie wynika z tego jasno, co sądzi on o osiągnięciach Ewy Kopacz? - zastanawia się publicystka DZIENNIKA Luiza Zalewska.
- Minister Ewa Kopacz odejdzie z rządu
- Kopacz nie wybiera się do Brukseli
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Minister zdrowia Ewa Kopacz, której w rządzie Donalda Tuska przypadł jeden z najważniejszych resortów, planuje zawieszenie politycznej kariery w kraju i rozwinięcie skrzydeł na forum europarlamentu. Owe zamiary, które powinny się lada dzień skonkretyzować, od miesięcy budziły w samym PO sprzeczne uczucia - podobno najpierw o fotelu europosła marzyła przede wszystkim sama Ewa Kopacz, teraz zaś bardziej zależy na tym premierowi, który rozczarowany jest dokonaniami pani minister.
Plany Ewy Kopacz, zważywszy na jej funkcję w tym rządzie, wywołują zrozumiałe zainteresowanie, warto więc zapytać:
1. Czy to normalne, by szefowa jednego z najważniejszych resortów od kilku dobrych miesięcy rozważała porzucenie swojej pracy (po raz pierwszy szanse na dobre miejsce na liście sondowała wczesną jesienią) i przeniesienie się do europarlamentu? Jak można sensownie kierować jakąkolwiek instytucją, projektować długofalowe zmiany i przygotowywać reformy, snując jednocześnie plany szybkiej ewakuacji z tej instytucji? Jak można wierzyć w swój rząd, w to, czy odniesie on sukces, skoro myśli się równocześnie o tym, jak z tego rządu czmychnąć?
2. Czy premiowane miejsce na liście wyborczej do europarlamentu ma być nagrodą dla Kopacz za osiągnięcia w dziedzinie ochrony zdrowia? Gdzie są owe osiągnięcia, skoro pani minister nie udało się przeforsować nawet sztandarowej reformy komercjalizacji szpitali?
3. Czy to raczej forma zesłania pani minister, która w opozycji zapowiadała się fantastycznie (wspierała pielęgniarki w białym miasteczku, a w Sejmie ostro atakowała rządzących: "To jest władza, która nie ma pomysłu na rządzenie, a swój brak kompetencji pokrywa arogancją i butą"), a w rządzie zasłynęła z niezrealizowanych zapowiedzi, licznych wpadek i wielkiej nieudolności (co opozycja zgodnie podsumowuje, nazywając Ewę Kopacz figurantką)?
4. Czy porzucenie resortu zdrowia i ucieczka z rządu Tuska w bezpieczniejsze rejony Europy (mniej stresująca praca, wysoka dieta, ogromny dystans do przepychanek w kraju) nie potwierdzają jasno, że druzgocąca opinia opozycji na temat kompetencji minister zdrowia jest wyjątkowo trafna i sama pani minister się z nią zgadza?
5. Czy odesłanie pani minister do Brukseli nie potwierdza, że premier sporządził rachunek zysków i strat? I uznał, że działalność pani minister jest w kraju tak nieefektywna, a może nawet szkodliwa, że lepiej wysłać ją za granicę i narazić się na masę wątpliwości i pytań, niż tolerować jej dalszy pobyt w resorcie zdrowia?


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!