Plan szukania dla Euro 2012 inwestorów na Półwyspie Arabskim to kompletnie nietrafiona inicjatywa. Wiadomo już od dawna, że spółka PL 2012 jest biurem turystycznym. Rozumiem, że jej zarząd nie zwiedził jeszcze Półwyspu Arabskiego. Czekam aż pokażą swój program dalszych wizyt. Wtedy pewnie się okaże, że to ich kolejna dobrze zaplanowana wycieczka. Wcześniej przecież w tym samym celu jeździli np. do RPA i Chin.

Uważam, że znacznie lepiej by było, gdyby przedstawiciele PL 2012 najpierw wybrali się do ambasad krajów, które zamierzają odwiedzć i z ambasadorami ustalili pole swoich działań. A potem – żeby móc ustalić cokolwiek konkretnego w sprawie zdobycia naprawdę dużych pieniędzy, rozmowa z inwestorami powinna się odbyć na poziomie premiera czy wicepremiera. Ale nie szefa spółki.

Polska miała dobre kontakty z różnymi krajami arabskimi. Ale tym razem jest to raczej promocyjna wycieczka i dlatego nic wiążącego z niej wyjdzie.