"Solidarni z Krzyśkiem Skowrońskim! Pikieta pod gmachem Polskiego Radia na Myśliwieckiej. Poniedziałek, godz 14. Zabierzcie gwizdki, trąbki, instrumenty perkusyjne. Podaj dalej" - SMS-y o tej treści w weekend trafiały do sympatyków "Trójki" pod kierownictwem Skowrońskiego. A jest ich sporo, co pokazał niesamowity odzew dziennikarzy i twórców na list otwarty przeciwko odwołaniu dyrektora. Napisał go redaktor naczelny "Playboya" Marcin Meller. Nie udało się. W czwartek Skowrońskiego wyrzucono.

Główną inicjatorką akcji zaprotestowania przeciwko tej decyzji jest znana reportażystka i korespondentka wojenna Maria Wiernikowska.

"W poniedziałek mój przyjaciel Krzysztof Skowroński idzie do >>Trójki<< pozbierać swoje manatki. Pomyślałam, że stanę na Myśliwieckiej z jakimś transparentem na znak solidarności" - dała znać Wiernikowska. "Koło godz. 14-tej będę stać z paroma kolegami przed wejściem, a raczej przed wyjściem. Przed wyjściem dla przyzwoitych fachowców" - napisała dziennikarka. I apeluje: przyjdźcie.