Girzyński: wirtualny sukces Tuska
Wątpliwe jest, czy na szczycie w Brukseli stało się cokolwiek, co można by było nazwać czyimkolwiek sukcesem. Oczywiście można powtarzać za polskimi gazetami, że miały tam miejsce rzeczy, które tak naprawdę się nie wydarzyły - ocenia Zbigniew Girzyński z PiS.
- Tusk chce nauczyć Unię solidarności
- Francja wyrzeka się protekcjonizmu
- Olejnik: Wygraliśmy z egoizmem
- Polska broni fundamentalnych zasad Unii
- Rosati: Pozyskaliśmy poparcie Niemiec
- Polska przypomniała Europie o solidarności
- W Brukseli to Polska odniosła sukces
- Tusk apeluje o polsko-niemiecką solidarność
- Węgierski wniosek o miliardy bez poparcia
- Polska nie chce łatwiejszej drogi do euro
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wątpliwe jest, czy na szczycie w Brukseli stało się cokolwiek, co można by było nazwać czyimkolwiek sukcesem. Oczywiście można powtarzać za polskimi gazetami, że miały tam miejsce rzeczy, które tak naprawdę się nie wydarzyły. To sam premier Tusk powiedział, że nagle wszyscy zrozumieli jego racje. Tak naprawdę jednak nikt oprócz niego tego nie potwierdził.
Polskie gazety, powtarzając jego słowa, już od roku żyją fikcją. Mamy więc wirtualnego premiera, który odniósł wirtualne sukcesy i bez przerwy wirtualnie je sprzedaje. I ciągle mamy sytuację jak z gry w karty - premier, trzymając je, może licytować w nieskończoność i podbijać stawkę. W końcu ktoś nabierze wątpliwości i powie: sprawdzam. Wówczas okaże się, że w ręku premiera Tuska są tylko bardzo słabe karty.
Dziś śmiało można powiedzieć, że podczas tego szczytu nie osiągnęliśmy żadnego sukcesu. W przypadku ostatniego rzekomego sukcesu Donalda Tuska w końcu zaczęliśmy dopytywać, o czym dokładnie mówimy. Jeśli zatem tym wielkim osiągnięciem ma być to, że Francuzi pozostali przy swoim i będą stosowali politykę protekcyjną, a zachodnie gazety piszą wprost o Europie dwóch prędkości, to mamy raczej porażkę. Poza tym, że Donald Tusk poleciał na szczyt i ładnie się uśmiechał tak naprawdę nic więcej się nie wydarzyło.



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!