Przyjdzie nowa Erika Steinbach
"Na tym etapie w radzie fundacji może pojawić się Erika Steinbach 2, a szefowa Związku Wypędzonych będzie realnie wpływać na postawy swoich przedstawicieli, a co za tym idzie na kształt całego projektu" - podkreśla Dorota Arciszewska-Mielewczyk, senator PiS i szefowa Powiernictwa Polskiego nazwana w DZIENNIKU przez Stefana Niesiołowskiego "Polską Steinbach".
- Hakerzy zaatakowali Powiernictwo Polskie
- Bitwa ze Steinbach wygrana
- Niesiołowski: PiS ma swoją Steinbach
- "Można powiedzieć, że Tusk nas oszukuje"
- Bartoszewski: Niech Niemcy nie rżną głupa!
- Uczmy się od Eriki Steinbach
- Kutz: Rezygnacja Steinbach to socjotechnika
- Bartoszewski: Niemcy dotrzymały słowa
- Bitwa o Steinbach: Prowadzą Niemcy
- Steinbach: Mogę wrócić w każdej chwili
- Znaleźli dokumenty o wysiedleniach Polaków
- Sukces Polski. Steinbach w odstawce
- Żydzi oburzeni. Nie upamiętnią wysiedleń Niemców
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mam przed sobą decyzję Związku Wypędzonych (BdV), którego prezydium podkreśla, że "na razie" rezygnuje z delegowania Eriki Steinbach do rady fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie". Ale związek wie, że tak czy inaczej projekt zostanie wdrożony, ponieważ jest już ustawa, na mocy której ma on powstać. Na razie natomiast, jak sami piszą: "nie chcą dać łatwego pretekstu do zaniechania wdrożenia ustawy".
>>> Bitwa ze Steinbach wygrana - pisze Cezary Michalski
Dla mnie nie ma znaczenia, czy Pani Steinbach siedzi w radzie fundacji na pierwszym miejscu, czy w dalszym rzędzie, ponieważ - jak sama przyznała - ona może się wycofać, ale projekt budowy całej instytucji pozostanie i zostanie zrealizowany. Clou całej sprawy jest więc to, że należało - jak czynił to rząd Jarosława Kaczyńskiego - kategorycznie nie zgadzać się na powstanie projektu, który jest ewidentnie szkodliwy dla stosunków polsko-niemieckich. Niestety tego rząd Donalda Tuska nie zrobił, dając zielone światło na jego realizację.
>>> "Polska Steinbach jest z PiS" - twierdzi Stefan Niesiołowski
Sprowadzanie teraz wszystkiego do sporu o obecność, lub nie, szefowej Związku Wypędzonych w radzie, jest nieporozumieniem. Na tym etapie w radzie fundacji
może pojawić się "Erika Steinbach 2", a szefowa związku będzie realnie wpływać na postawy swoich przedstawicieli, a co za tym idzie również na kształt tego projektu.
Głównym problemem jest więc tworzenie tego rodzaju projektów, które są i będą się przyczyniały do wypaczania historii, a my nie będziemy mieli na nie żadnego wpływu. Natomiast
kolejne pokolenia będą kształtowały własną opinię na temat przedstawianych tam faktów, w myśl retoryki Związku Wypędzonych. Te retorykę dobrze znamy - i ja jako Powiernictwo Polskie
zupełnie się z nią nie zgadzam. To retoryka szkalująca Polaków, wypaczająca fakty historyczne i wybielająca katów, którymi byli Niemcy podczas II wojny światowej.


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!