Kto byłby najlepszym prezesem TVP?
PO i SLD wspólnie pracują nad nowym projektem ustawy medialnej. Oznacza to, że coraz bliżej jest do zmian we władzach TVP. DZIENNIK zapytał więc artystów i dziennikarzy o to, kogo najchętniej widzieliby na stanowisku prezesa telewizji publicznej.
- Oto projekt nowej ustawy medialnej
- Jak Giertych próbuje wrócić do gry
- Być cynglem "Wyborczej"
- Olga Lipińska: Chcę być prezesem TVP
- PO zapłaci za medialne czystki
- Los publicznej telewizji przesądzony
- Wojna o media wybuchnie wiosną
- Skowroński na prezesa TVP
- Koniec abonamentu za TVP i Polskie Radio
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
PIOTR NAJSZTUB
publicysta
Biorąc pod uwagę doświadczenie w różnych dziedzinach, na stanowisku prezesa TVP najchętniej widziałbym Wiesława Walendziaka. Był wybitnym publicystą, później prezesem telewizji,
który widział, jak wygląda polityka na co dzień i jakie są jej najgorsze pułapki. Teraz jest biznesmenem, więc zobaczył też, jak się robi pieniądze i jak należy funkcjonować i w tym
świecie. Uważam, że nie ma w Polsce drugiej osoby z tak wszechstronnym doświadczeniem.
Jego zaletą jest to, że działał w mediach w latach, gdy nie zajmowaliśmy się tym, co tak nieistotne, to były poważne czasy dziennikarskie. I jako jeden z nielicznych nie umoczył się w tzw.
kolorowej farbie. Byłaby więc szansa, że przypomni tamten standard i tamtą ciekawość, która była dużo sensowniejsza. Miałby szersze niż dotychczasowi prezesi spojrzenie na publicystykę,
dokument, film, a nawet serial. Tyle, że on tej posady nie przyjmie.
>>> Przeczytaj o projekcie nowej ustawy medialnej
KATARZYNA KOLENDA-ZALESKA
publicystka TVN
Najlepszym prezesem byłoby tzw. "zwierzę telewizyjne", które wie, jak telewizja powinna wyglądać i czuje zarówno newsy, jak również widowiska telewizyjne. Potrafiłby także
umiejętnie balansować między filmem dokumentalnym a rozrywką. Według mnie najlepszy byłby Edward Miszczak. Ale go nie oddamy. To osoba, która posiada umiejętność balansowania w
repertuarze, znajduje uznanie w różnych środowiskach i potrafi je pogodzić. Ponadto nikt nie wie, jakie ma poglądy polityczne, co jest jego absolutną zaletą.
>>> Na razie TVP najbardziej przydaje się Romanowi Giertychowi
JAROSŁAW GUGAŁA
publicysta Polsatu
Najlepszy kandydat musiałby mieć bardzo silną osobowość i niekwestionowany autorytet. Powinien być artystycznie związany z mediami jak np. Krzysztof
Zanussi czy Andrzej Wajda. Ale musiałby też być świetnym menedżerem, ponieważ jest to firma, którą w sensie finansowym trzeba przywrócić do życia, bo dziś jest w fatalnym
stanie.
Wydaje się jednak, że kolejna ustawa medialna nic nie zmieni. Nadal oddaje ona wszystko politykom i odwołuje się do dobrej woli, której tak naprawdę nie ma. W związku z tym nie widzę dobrego
kandydata na stanowisko prezesa telewizji publicznej. Problem w tym, że każdy kolejny zostanie uwikłany w politykę i poważni ludzie takiej oferty po prostu nie przyjmą. Szkoda więc wskazywać
przyzwoitych, mądrych ludzi, bo jeśli nawet znaleźliby się na tym stanowisku, szybko odejdą z niego poturbowani i oczernieni.
Skoro politycy nie mogą zrozumieć, że należy tej telewizji nadać sensowne kształty i chcą trzymać nad nią kontrolę, to będą ponosić za to odpowiedzialność.
PAWEŁ KUKIZ
lider zespołu „Piersi"
Musiałaby to być osoba ciesząca się zaufaniem społecznym i grająca "sobą dla sprawy", a nie "sprawą dla siebie". Niestety stało się zasadą, że wszelkie
zmiany polityczne w Polsce, zawsze są widoczne na Woronicza. Telewizja publiczna powinna być jak trybuna ludu w starożytnym Rzymie. Prezes i telewizja muszą być związani ze społeczeństwem, a
nie z konkretną opcją polityczną. Pod względem charakteru przychodzi mi na myśl minister kultury Bogdan Zdrojewski. Choć w tym wypadku na swoją niekorzyść zbratał się on z
konkretną polityką.
Przede wszystkim powinien być człowiekiem prawym, dla którego najważniejsza jest informacja, a nie popieranie konkretnych polityków i zwalczanie innych. Musi więc być człowiekiem
charyzmatycznym.
OLGA LIPIŃSKA
reżyserka
Powiem wprost - najchętniej na tym stanowisku widziałabym siebie. Znam się na telewizji jak mało kto. Ale zdaję sobie sprawę, że nikt mnie na to stanowisko nie nominuje. A szkoda.
Wówczas telewizja jakoś by wyglądała, bo co kolejny prezes, to coraz gorszy. Wiem, co w tej instytucji można i trzeba zrobić. Wiem też, w jaki sposób. Przez 13 lat byłam dyrektorem Teatru
Komedia, który wyciągnęłam z kryzysu, tak że stał się jednym z najlepszych w tamtym czasie. Za dobre go poprowadzenie dostałam medal 400-lecia stołeczności Warszawy.
Dla porównania powiem, że na telewizji znam się znacznie lepiej niż na teatrze.
SŁAWOMIR SIERAKOWSKI
redaktor naczelny „Krytyki Politycznej"
Zdecydowałbym się wysunąć kandydaturę Jacka Żakowskiego. Był prezesem Polskiej Agencji Informacyjnej – i doskonale zna się na telewizji.


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!