Wojna z Gabonem, knedliczki i bigos
Od charyzmy ministra Rostowskiego aż po niestrawność Eriki Steinbach. Wszystkie naprawdę ważne wydarzenia minionego tygodnia z wojną z Gabonem na czele podsumowuje nieustraszony i zawsze czujny komentator DZIENNIKA Jan Wróbel.
- Sherlock na tropie
- Wróbel na śniadanie: Skowroński gwizd
- Wróbel na śniadanie: Niepoprawny Gabon
- Wróbel na śniadanie: Program do wygrywania
- Lewica świętuje, że hej!
- Wróbel na śniadanie: Pogodowa lipa medialna
- Polak będzie rządził w Gabonie
- Z Gabonem nie ma żartów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sobota - niedziela
Niedzielny obiad prezydentów i premierów Unii trwał trzy godziny. Wiadomości o menu były ściśle tajne, ale komentatorzy są zgodni, że knedliczki i bigos wygrały z kuchnią
francuską. Na zdrowie! Zupa gulasz - wylana.
Poniedziałek
W kraju nad Wisłą trwa wielkie świętowanie wspaniałego apetytu polskiego premiera. Sarkozy się udławił - komentują analitycy. Wnikliwe polskie media podały ważną informację: premier uda
się na spotkanie z Lechem Kaczyńskim! Przedmiotem obrad będzie, oczywiście, szczyt kulinarny w Brukseli.
Z ostatniej chwili: nie, jednak przedmiotem obrad może stać się możliwy atak na Polskę Gabonu. Rycerze Gabonu podobno wertują już nerwowo dawne książki kucharskie.
Wtorek
Francuska zemsta była łatwa do przewidzenia - zaatakowali poprzez UEFA. Michel Platini dostrzegł, że w polskiej piłce nożnej panoszy się korupcja. Panie Platini, co prawda, to prawda. Za
Listkiewicza był i porządek, i powszechna uczciwość.
Cały kraj trzyma kciuki za kandydaturę Radosława Sikorskiego - jak zostanie szefem NATO, to mamy pewne szanse na pomoc w coraz bardziej prawdopodobnej wojnie z Gabonem.
Środa
Steinbach dostała lekkiej niestrawności. Dobre i to. A na odcinku polsko-gabońskim nowa, tajemnicza oczywista oczywistość: w godle Gabonu widnieją dwa (!) czarne koty (!).
Z milszych wiadomości: Joanna Fedak i Michał Boni dogadali się w sprawie kredytu mieszkaniowego. Koalicja PSL - PO ucałowała się ustami swoich przedstawicieli (miał Boni szczęście,
że ministrem pracy nie został Józef Zych...).
Czwartek
Dziewięćset siedemdziesiąt, trzysta czternaście bilion milion łapu capu, silnia, tangens, jeżeli pociąg jedzie z punktu A do punktu B z szybkością jednego euro... sześć tysięcy siedemset
czterdzieści i cztery podzielić na siedemnaście osiemnastych... To nie lekcja matematyki, tylko fragment przemówienia charyzmatycznego ministra finansów na temat budżetu państwa.
Piątek
Sikorski, Cimoszewicz, Fotyga... Nasi szykują się, by rządzić światem. No i fajnie, tylko pamiętajcie - żadnych starych dobrych żartów na temat kuchni i misjonarzy.



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!