W polskiej polityce może każdy z każdym
Nie przywiązuję specjalnej wagi do medialnych doniesień o rzekomych próbach wciągnięcia SLD do koalicji rządowej lub też zastąpienia partią Olejniczaka ludowców. To tylko - jak już ktoś to nazwał - puszczanie oczka do lewicy i pokazywanie bacika PSL. Ale jedno warto przy okazji odnotować - w polskiej polityce może już każdy z każdym.
- Platforma pożera lewicę
- Pitera nie napisze raportu o Pawlaku
- Tusk straszy Pawlaka paktem z SLD
- PSL brzydko się chwyta
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do wyobrażenia jest właściwie każda koalicja, każde porozumienie. I chyba tylko ta PiS-SLD musiałaby być jakoś przed oczami opinii publicznej ukryta. Ale i to jest dla tych, co znają kuluary polityczne, do wyobrażenia. Już w tej kadencji Sejmu te partie ze sobą rozmawiały kilkakrotnie, choćby w sprawach medialnych czy pracowniczych.
A pozostali? Popatrzmy na wydarzenia ostatnich dni: Lewica idzie z Platformą ramię w ramię (choć po przebojach) w sprawie pomostówek, a teraz mediów publicznych. PiS wspierało peeselowskiego kandydata na prezydenta Olsztyna. Pawlak chwalił ostatnio kilka razy PiS, obie partie łączy sprawa dotacji budżetowych dla partii i sposobu rozwiązania problemu opcji walutowych.
A PO-PiS? Trudne do wyobrażenia, ale czy w ogóle niemożliwe? W pewnych okolicznościach - tak. A więc warto zauważyć - w polskiej polityce nie ma już trędowatych.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!