Dziennik.plOpinie

Czwartek, 24 maja 2012

Imieniny: Joanny, Marii, Zuzanny

Platforma pożera lewicę

2009-03-16 | Ostatnia aktualizacja: 22:13 | Komentarze: 0 | skomentuj
Zaremba: Platforma pożera lewicę

Zaremba: Platforma pożera lewicę Fot. Wojciech Grzedzinski / Inne

W polskiej polityce każdy może z każdym - napisał Michał Karnowski, komentując spekulacje na temat rozmów Platformy Obywatelskiej z lewicą. A ja uzupełnię tę uwagę inną - na naszych oczach każdy może każdego pożreć. I trwa właśnie rozłożony na raty proces pożerania lewicy - pisze publicysta DZIENNIKA Piotr Zaremba.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Prędzej czy później będziemy musieli zrobić rząd z SLD" - powiedział mi niedawno czołowy strateg PO. I nie chodzi tylko o wspólne obalanie wet prezydenta - choć niewątpliwie Lech Kaczyński dzielnie wspiera nimi ten proces. Żeby być skuteczną, Platforma musi te weta obalać. Żeby je obalać, musi rozmawiać z Napieralskim. Problem jest jednak głębszy - PO jest skazana na jakąś formę symbiozy z ludźmi Napieralskiego (choć wolałaby ze spokojniejszym i mniej kosztującym Olejniczakiem), bo chce powtórzyć manewr Kaczyńskiego z Lepperem i Giertychem.

>>> Karnowski: W polskiej polityce może każdy z każdym

Zauważmy - gdy Kaczyński zawierał z nimi koalicję rządową, było to opisywane jako dramat, a on sam nie był pewien, czy nie straci części wyborców. A dziś nawet wrogowie mu gratulują likwidacji szkodników i przechwycenia ich wyborców.

Oczywiście schrupanie i przetrawienie całego elektoratu lewicy, wraz z jego segmentem ubecko-pezetpeerowskim i skrajnie lewackim, to proces dużo trudniejszy. Mam jednak wrażenie, że Donald Tusk i jego koledzy właśnie sposobią się do uczty. I choć postawi ona przed nimi tysiące dylematów, trudno im się dziwić. Kaczyński stał się inny po zjedzeniu przystawek - bardziej antyeuropejski, przaśny i populistyczny niż wcześniej, ale żyje. Pożeranie lewicy to raj dla Palikota i początek gehenny Gowina. Co będzie na końcu, nie wiadomo, może czkawka i lekkie niestrawności. Ale będzie też z pewnością silniejsza partia, a to w dzisiejszej polityce najważniejsze.

Bardziej fundamentalne pytanie warto zadać liderom lewicy. Czy rozumieją, że każdy głębszy flirt z platformerskim niedźwiedziem to początek ich końca. Usiądą z nim do stołu, a pod koniec biesiady skończą na półmisku. Obojętne, czy dziś rozmawiają o kolejnym wecie prezydenta do obalenia, czy o kolejnej porcji posad w mediach publicznych do rozdrapania.

Piotr Zaremba
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«