Wróbel na śniadanie: Wpadka Bartoszewskiego
W niemieckiej prasie pojawiły się wyrazy solidarności z korespondentem Thomasem Urbanem. I co gorsza, Niemcy maja tym razem rację. Urban wsławił się aktywnym krytykowaniem Polaków za niedocenianie zasług Eryki Steinbach i zasłużył sobie na zdecydowaną reakcję strony polskiej.
- Europejski płodozmian
- Wróbel na śniadanie: Nie warto być politykiem
- Wróbel na śniadanie: Nie ma mądrych
- Steinbach nas ograła
- Wróbel na śniadanie: Doda, Boruc i krew
- Kowal: Jeszcze zapłacimy za Steinbach
- "Stosunki z Niemcami zależą od siły Polski"
- Dlaczego Polacy są słabsi od Steinbach?
- Bartoszewski: To Polska napadła na Rosję?
- "Polska uprawiała apartheid na Niemcach"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Niestety, w ten spór wdał się z delikatnością słonia w składziku porcelany Władysław Bartoszewski ("Urban zachował się wobec mnie, jak świnia"). I mamy - z przeproszeniem - przechlapane, bo daliśmy powód do obrony dziennikarza przed... polskim rządem. I spór z Thomasem stał się sporem o wolność prasy.
Bo Bartoszewski, drodzy Państwo, jest dla Niemców członkiem polskiego rządu. W Polsce funkcjonuje on na prawach ponad politycznego autorytetu, a za Odrą po prostu patrzą w papiery i wodzą - członek polskiego rządu. No, a członek polskiego rządu, który nazywa niemieckiego dziennikarza świnią, to naprawdę atak na wolną prasę.
Szkoda, że Bartoszewski nie umie oddzielić Bartoszewskiego rządowego od Bartoszewskiego prywatnego. W ogóle szkoda, że mamy takich polityków, a nie innych.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!