Miecugow: Tusk ma duży kłopot z Pawlakiem
Opozycja wypomina premierowi bierność w sprawie Pawlaka i Misiaka. Choć w przypadku Zyty Gilowskiej potrafił być stanowczy. Tymczasem Donald Tusk zapowie pewnie opracowanie ustaw, które wykluczą sytuacje, w których pojawia się konflikt interesów - przewiduje Grzegorz Miecugow.
- Kołysanka dla Misiaków
- PSL składa hołd nepotyzmowi
- Misiak dostał za swoje i za Pawlaka
- Tusk przerwie milczenie na temat Pawlaka?
- Olejnik: Czemu wszyscy pieszczą się z PSL
- Pawlak już zawsze będzie podejrzany
- Strażacy kupują to, na co mają ochotę
- Chlebowski: Pawlak powinien odejść
- Tusk: Pawlak to nie są standardy PO
- Platforma zjada własny język
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W sprawie Tomasza Misiaka premier powinien zażądać, by senator PO jak najszybciej pozbył się swoich udziałów w firmie Work Service. O wiele trudniejszą decyzję Donald Tusk będzie musiał podjąć odnośnie wicepremiera Pawlaka. W tym przypadku nie zostało złamane prawo, nie było też mataczenia. Jednak cała sytuacja jest niezręczna. Waldemar Pawlak, nawet gdyby ustąpił ze stanowiska prezesa Ochotniczej Straży Pożarnej, nie straciłby tam swoich wpływów. Dlatego prędzej widzę w takiej sytuacji konieczność wypracowania pewnych standardów, które pewnie dla PSL będą trudne do przyjęcia. Bo ta partia, nie bez powodu, cieszy się opinią tej, która uwielbia stanowiska i traktuje władzę przedmiotowo. Po pierwsze jako narzędzie do uporządkowania własnych spraw, a po drugie - do czerpania z nich profitów.
Dzisiejsze prasa pisze o zatrudnianiu przez europosłankę Urszulę Krupę swojej siostry i bratowej. Jednak gdyby tak przyjrzeć się innym europosłom, to wszyscy działają według podobnych schematów. I albo zatrudniają swoich krewnych, albo dostają dyrektywę z partii, by zatrudnić działacza, który przegrał wybory na radnego i trzeba go gdzieś przechować. Takie zatrudnienia są totalną fikcją. Znalezienie rozwiązania podobnych sytuacji to wyzwanie stojące przed premierem. Obecnie wypomina się mu ostre zachowanie sprzed kilku lat w sprawie Zyty Gilowskiej oskarżonej o nepotyzm. Wtedy Tusk mówił, że jest to niedopuszczalne, że to łamanie standardów i że od tej pory standardy będą inne. Teraz premier ma kłopot. Rzucone kiedyś ostre słowo, po czterech, pięciu latach wraca rykoszetem.




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!