Dziennik Gazeta Prawana logo

Historia z morałem

17 marca 2009, 20:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jan Wróbel w DZIENNIKU
Jan Wróbel w DZIENNIKU/Inne
"Wtorek upłynął pod znakiem Beethovena i pana prezydenta" - pisze Jan Wróbel. Przeczytaj, jakie wnioski płyną z historii o liście prezydenta do panów gejów.

Wtorek upłynął pod znakiem . Pan prezydent został wczoraj skrytykowany za to, że:

Zaprosił dwóch panów gejów do Polski, i to nie jakichś losowych gejów, tylko tych, co zawsze.

Zalecił im uczestnictwo w festiwalu muzyki poważnej, czym dał wyraz ohydnym uprzedzeniom (stereotyp geja-melomana; brrr!).

Wysłał im uprzejmy list.

Yyyy... i jeszcze za to, że, jak się okazało, nie zaprosił panów gejów, a rutynowy list z podziękowaniem za kartkę świąteczną wysłała nie mniej rutynowa kancelaria.

Naprawdę ciężko jest być w Polsce prezydentem.

Jak Poczta Polska nie działa, to jest źle, ale jak działa, to jest jeszcze gorzej.

Miałem jeszcze , który ma dwa końce, ale się wystrachałem, bo jakby Robert Biedroń ten tekst dopadł, toby wyciągnął zeń Bóg wie jakie wnioski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj