Chlebowski: Kaczyński nie wyglądał najlepiej
Prezydent Lech Kaczyński mógł być pod wpływem alkoholu w czasie szczytu NATO - sugeruje szef klubu parlamentarnego PO Zbigniew Chlebowski. Polityk Platformy chce zbadać okoliczności szczytu, podczas którego - według Chlebowskiego - Lech Kaczyński złamał instrukcje rządowe.
- Niemcy o Turkach: Grali jak Kaczyńscy
- Do piaskownicy, panowie
- Rząd przekazał prezydentowi... notatkę
- Spotkanie z Obamą jednak bez Tuska?
- Słaba Platforma rządzi słabym krajem
- "PO zastawiła na prezydenta sidła"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Piotr Gursztyn: Zasugerował pan, że prezydent Lech Kaczyński nie był całkowicie trzeźwy w czasie szczytu NATO? Rzeczywiście uważa pan, że prezydent był pod wpływem alkoholu?
Zbigniew Chlebowski*: Nie chcę głosić takich sugestii, ale widać było na wczorajszej konferencji, że nie wyglądał najlepiej.
To mogło mieć wpływ na jakość pracy prezydenta na szczycie?
Tego nie wiem. Ale okoliczności związane ze złamaniem instrukcji rządowej przez prezydenta muszą być zbadane. A wnioski, które mogą pojawić się na końcu, mogą być najbardziej drastyczne.
Łącznie z wnioskiem do Trybunału Stanu. Aczkolwiek, jak powiedziałem, to wszystko musi być zbadane i wyjaśnione.
Jak to sprawdzić? Prezydent mówił, że instrukcja rządowa to dwa zdania rzucone między żartami, a Radosław Sikorski mówi o trzech kartkach spisanych instrukcji. Jak zweryfikować, kto
mówi prawdę? Czy do prezydenta dotarły kartki, czy tylko dwa zdania?
Wszystko na to wskazuje, że prezydent otrzymał przed szczytem instrukcję na piśmie. Ona następnie została omówiona w samolocie, którym lecieli też ministrowie spraw zagranicznych i obrony.
Więc prezydent wiedział doskonale o stanowisku rządu.
Jest też pytanie o koordynację działań. Osoba z otoczenia prezydenta, Adam Bielan, odpowiada, że jednocześnie prezydent nie mógł dodzwonić się do premiera.
Należy pamiętać, że poparcie dla Andersa Rassmusena zostało udzielone przez prezydenta wieczorem. Natomiast telefony między pierwszą a drugą w nocy [wtedy prezydent miał mieć problem z
kontaktem z premierem - red.] nie wiem czemu miały służyć, skoro kilka godzin wcześniej prezydent zerwał instrukcję negocjacyjną i poparł Rasmussena. Być może to był telefon związany z
wyrzutem sumienia, jaki prezydent miał w pewnym momencie.
Wracając do pierwszej kwestii, ewentualnego wpływu alkoholu, mówił to pan na podstawie własnych przypuszczeń czy jakiejś wiedzy z kuluarów szczytu?
Wiedzy kuluarowej oraz tego, co można było publicznie zaobserwować. Ale wiedza kuluarowa jest tutaj kluczowa.
Kluczowa? Czyli?
Nie chcę się powoływać na żadne nazwiska, bo byłoby to nieeleganckie, ale to nie jest tylko wiedza z telewizji, ale również z kuluarów.
*Zbigniew Chlebowski jest przewodniczącym klubu parlamentarnego PO

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!