Sądowy zakaz spotu nic nie da
Wyrok sądu zakazujący emisji spotu PiS nic nie zmieni. PiS i jego zwolennicy upewnią się jedynie, że sądy w Polsce są narzędziem układu. Sąd nie zatrzyma jednak degeneracji polskiej polityki, za którą odpowiada tak PiS, jak i PO - komentuje publicysta DZIENNIKA Cezary Michalski.
- Pochanke: To cios dla PiS
- PiS trafione na 150 tysięcy złotych
- PO pozwała PiS za spot o kolegach Tuska
- Kim jest stoczniowiec płaczący w spocie PiS?
- Spot zakazany. PiS musi przeprosić PO
- Między sądem a polityką
- Pospieszalski: Spoty mnie nie interesują
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Niezależnie od tego, jaki wyrok zapadłby w sprawie atakującego Platformę Obywatelską spotu Prawa i Sprawiedliwości, jakości polskiej polityki w niczym on nie poprawi. Jarosław Kaczyński i Jacek Kurski wychowali już swój elektorat, aby wiedział, jak reagować na wyroki sądów ich "sprawie" nieprzyjazne. PiS i jego zwolennicy upewnią się jedynie, że sądy w Polsce są narzędziem układu.
Dowodem na degenerację polskiej polityki prawicowej było rozpoczęcie przekonywania wyborców PiS-u do głosowania na kandydatów tej partii do Parlamentu Europejskiego, od kampanii czysto negatywnej, skoncentrowanej na kwestiach, które z polską polityką w Unii Europejskiej nie mają nic wspólnego.
Ale to i tak małe piwo, skoro Platforma Obywatelska, partia polskiego mieszczaństwa, mająca podnosić standardy polskiej polityki, gromadząca na swoich listach wyborczych tłumy bezpartyjnych fachowców i ekspertów z Danutą Huebner na czele, swoją kampanię do europarlamentu rozpoczęła od Palikota wychylającego "małpkę" na lubelskiej ulicy.
Sąd nie ma tu nic do rzeczy, żaden jego wyrok nie potrafi przywołać obu rządzących Polską partii do opamiętania.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!