Współczuję Katarynie
Źle się stało, że moja ulubiona blogerka Kataryna ma prawo odnieść wrażenie, jakoby DZIENNIK na nią polował. Mógłbym się wykpiwać przypominaniem, że konspirowała się od dawna bardzo niekonsekwentnie i dekonspiracja była kwestią czasu. Ale to żaden argument - pisze Piotr Zaremba.
- Najlepsze blogi polityczne według Zaremby
- Czy ty też opluwasz anonimowo w sieci?
- "Anonimowość sprzyja nieodpowiedzialności"
- Król: Internet to nie śmietnik
- Najnowszy wywiad z blogerką Kataryną
- Anonimowość daje niezależność
- Wojna o Katarynę i anonimowość w sieci
- Kataryna odpowiada DZIENNIKOWI
- Hołówka: Anonimowość kochają frustraci
- Azrael: Kataryna - zdanie odrębne
- Azrael: Blogerzy grzeszą pychą
- Media i blogerzy po sprawie Kataryny
- Pawlak nepota poparł Katarynę
- Internauta ma prawo być anonimowy
- Ksiądz: Anonimowość? Tylko w konfesjonale
- Utracona cześć Kataryny
- Wiemy, kim jest Kataryna
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zwłaszcza w momencie gdy rodzina ministra sprawiedliwości grozi jej sądem, Kataryna nie powinna być przedmiotem gorączkowego polowania na jej tożsamość. "Nie ujawnianie". ale podawanie licznych danych z biograficznych jest zabawą zdradliwą i mało elegancką.
>>> Michalski: Utracona cześć Kataryny
Z Cezarym Michalskim zgadzam się o tyle, że blogerzy anonimowi stoją moim zdaniem przed problemem moralnym, a w przyszłości może i prawnym. Roszczą sobie prawo do bardzo ostrych sądów nie opatrując ich własną twarzą i nie biorąc za te sądy odpowiedzialności - to kwestia moralności. Ale zetknąłem się z wieloma blogami, gdzie podawano nieprawdziwe informacje. Pojawia się pytanie, czy to jeszcze prywatne wypowiedzi, skoro funkcjonują w sieci, która jest powszechnie dostępna, a więc w jakiejś mierze publiczna. Czy prawa blogerów powinny być większe niż dziennikarzy związanych prawem prasowym i dość w Polsce rygorystycznym orzecznictwem sądów? Wielu prawicowych blogerów współczuło profesorowi Zybertowiczowi ciąganemu przed sąd przez Adama Michnika za opinie. Rzecz w tym, że współczujący sami starannie unikają takich konsekwencji.
>>> Jachowicz: Internauta musi pozostać anonimowy
Z drugiej strony wszakże, skoro Polska jest krajem dość ułomnej i pacyfikowanej przez sędziów wolności słowa, taka anonimowość może być dla kogoś błogosławieństwem. Zwłaszcza, jeśli jest zwykłym obywatelem, a nie publicystą czy naukowcem, funkcjonuje w nieprzyjaznym otoczeniu i nie ma dziesiątków tysięcy złotych na prawników, a mają je wielkie firmy medialne. Mam więc do anonimowości w sieci stosunek ambiwalentny. I nie mam wrażenia aby akurat Kataryna jej nadużywała. Najgorsze są trolle - postaci nieznane, nic same nie tworzące, żywiące się przysrywaniem innych. A tych nikt nigdy nie będzie dekonspirował, ani pozywał.
Powiadam więc: źle się stało. Współczuję Katarynie stresu i bardzo nie chciałbym, aby przerywała blogowanie z powodu publikacji w DZIENNIKU.
________________________________
>>> BLOGOSFERA W DZIENNIKU.PL:
>>> Michalski: Utracona cześć Kataryny
>>> Kataryna odpowiada DZIENNIKOWI
>>> Jacyków: "W
internecie każdy każdego może obsr..ć"


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!