Dziennik.plOpinie

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Kto podstawił Isabel Marcinkiewiczowi?

2009-05-25 | Ostatnia aktualizacja: 00:52 | Komentarze: 0 | skomentuj
Piotr Gursztyn: Kto podstawił Isabel Marcinkiewiczowi?

Piotr Gursztyn: Kto podstawił Isabel Marcinkiewiczowi? Fot. Potr Kowalczyk / Inne

O czym plotkują politycy w Sejmie? Z grubsza o tym samym, co naród. Ale nie tak samo. W swoim plotkowaniu usiłują odnaleźć sens. To znaczy - kto za kim i za czym stoi, kto na tym korzysta. I co to dla nich znaczy. Weźmy przykład plotkowania najbardziej plotkarsko esencjonalnego: Isabel i Kazimierz - pisze Piotr Gursztyn.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Zwykły naród, tak samo jak najwybitniejsi mężowie stanu, zadali sobie pytanie, gdy usłyszeli o tym romansie Tysiąclecia: po co mu to było? Od razu zaczęły padać odpowiedzi, że to kryzys wieku średniego - a la "American Beauty", że popularność uderzyła do głowy (zwolennikiem tej odpowiedzi jest m.in. prezes PiS, który dużo wcześniej stwierdził, że zrobił krzywdę Marcinkiewiczowi robiąc go premierem). Padały też odpowiedzi, że to ciąg na szkło i potrzeba rozgłosu, albo że z dala od rodziny w mieście takim jak Londyn trudno oprzeć się pokusom. Wreszcie, że to przebiegła Isabel chce zrobić karierę dzięki wsparciu otumanionego uczuciem 50-latka.

A w Sejmie tak się nie myśli. Tam poważni posłowie koalicji opowiadają poważnym posłom opozycji (lub czasem na odwrót), że było inaczej. Jak? O tym zaraz, wyjaśnijmy wpierw, że określenie "poważny" wzięliśmy stąd, że każdy z nich prawie codziennie występuje w telewizji. Nie jest to ani Stefan Niesiołowski, ani nikt inny tego pokroju. Skoro więc telewizje ich zapraszają, a tam panowie debatują o sprawach kluczowych dla całej Polski, więc trudno uznać, że są niepoważni.
Wróćmy do ich hipotez. Ich zdaniem Isabel została podstawiona. Tak, tak, nie uczucie, lecz intryga. Czyja? Sejmowi plotkarze mimiką twarzy dają do zrozumienia, że wolą nie mówić, choć mają swoją wiedzę. Pojedynczymi słówkami rzucają tylko, że może to czyjaś zemsta. Oczywiście z politycznych powodów. Albo chęć skompromitowania ciągle popularnego polityka. Tak, by nie zagroził czyimś (wiadomo kogo) aspiracjom.

Niektórzy politycy uwielbiają książki Vladimira Volkoffa czy Johna Le Carre. Niektórzy nawet je tłumaczyli na polski. Ktoś powie, że za dużo naczytali się takich scenariuszy. Albo, że to projekcja ich własnych metod. Osobiście nie znam odpowiedzi na pytanie: czy to oni są paranoikami, czy my dobrodusznymi naiwniakami?
_____________________________________________
NAJNOWSZE KOMENTARZE PIOTRA GURSZTYNA:
>>> Samospalenie Lecha Kaczyńskiego
>>> www.kaczor.pl

Piotr Gursztyn
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«