Kurski śni o pani Ani? Szkoda, że nie o żonie
Jacek Kurski utrzymuje, że scenariusz nowego spotu PiS wyśnił sobie w nocy. Dobrze, że nie wyśnił takiego, w którym jego żona głosuje na Platformę. Byłby to pewnie dla niego prawdziwy koszmar. Dobrze więc, że śni mu się pani Ania, a nie żona - komentuje spot PiS publicystka Monika Olejnik.
- Kto łasi się do PiS i zdradza PO?
- Kurski wyśnił spot ze zwolenniczką PO
- PiS: Tusk zamienia wszystko w...
- Randka z pielęgniarką opłaci się Kurskiemu
- Kurski: Jestem jak Doda, Żydzi i seks
- Kim jest aktorka ze spotów PO i PiS?
- Cugier-Kotka brutalnie pobita
- Spoty jak obrazki dla idiotów
- "Podglądałam Kurskiego na basenie"
- Grożą jej śmiercią, bo grała dla PiS
- Aktorka ze spotu PO poszła do PiS
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pani Ania, która kiedyś grała pielęgniarkę w strasznie nadętym filmiku wyborczym Platformy, ostatnio pokazała się nam w spocie PiS. Szczerze mówiąc, byłam przekonana, że rzeczywiście jest pielęgniarką. Nie miałam pojęcia, że to aktorka. Dla mnie była kompletnie nierozpoznawalna.
>>> Cugier-Kotka: Podglądałam Kurskiego na basenie
Jacek Kurski zdołał odnaleźć panią Anię. To zemsta za to, że PO niedawno nie zgodziła się na wykorzystanie swojego spotu z kampanii wyborczej przez PiS. Trzeba przyznać, że pani Ania i tak jest łaskawa dla rządu Tuska, bo w najnowszej reklamie PiS daje rządowi żółtą kartkę. Jeżeli jest aż tak niezadowolona z rządów, powinna przyłożyć czerwoną. Tym bardziej, gdy mówi, że teraz jest zwolenniczką PiS.
Kurski utrzymuje, że cały scenariusz nowego spotu PiS wyśnił sobie w nocy. Dobrze, że nie wyśnił takiego, w którym jego żona głosuje na Platformę. Byłby to pewnie dla niego prawdziwy koszmar. Dobrze więc, że śni mu się pani Ania, a nie żona.
Nie wróżę Annie Cugier-Kotka wielkiej kariery aktorskiej. Widziałam ją w rozmowie z reporterami TVN24, podczas której była szalenie nienaturalna i sprawiała wrażenie osoby, która
nie wie, jak odpowiedzieć na pytania. Widocznie potrafi mówić jedynie wtedy, gdy wszystko ma na kartce.
Śmieszy mnie, gdy wynajmuje się aktorów do spotów politycznych. Jakby nie można było znaleźć swoich prawdziwych zwolenników. To źle świadczy o PO, bo
wśród wyborców nie potrafiła znaleźć człowieka, który naprawdę by ją popierał.
Zupełnie nie interesuje mnie, na którą z partii zagłosuje pani Ania. Mam wrażenie, że wszystkie partie się pogubiły. Niebawem będą wybory do Parlamentu Europejskiego, a nienawiść między
politykami i ich chęć zniszczenia siebie nawzajem doprowadzi do tego, że frekwencja wyborcza będzie minimalna. Już teraz wszyscy mają dosyć tak napiętej atmosfery. Najgorsze, że nie rozmawia
się na temat Unii Europejskiej, ale tylko o tym, co się dzieje w kraju.
Gdyby politycy Platformy mieli poczucie humoru, powinni zaangażować Katarzynę Kwiatkowską z programu Szymona Majewskiego naśladującą między innymi Nelli Rokitę, by nakłaniała do głosowania na PO.
A jeśli chodzi o zmianę poglądów, to pamiętam, gdy w 1989 r. jako reporterka czekałam pod Sejmem na słynne dziś expose Tadeusza Mazowieckiego. Spodziewałam się, że będą tam tłumy
wiwatujące na jego cześć. Okazało się, że nie było nikogo. Zziajany przybiegł tylko z Marszałkowskiej jeden pan z kwiatkiem dla Mazowieckiego. Później spotkałam tego pana
przypadkiem, będąc na spacerze z synem w Łazienkach. Powiedział mi, że zawiódł się na Unii Wolności i następnym razem zagłosuje na PC.
Ta historia przypomniała mi się, gdy pani Ania powiedziała, że zawiodła się na rządach PO i teraz w pełni zgadza się z PiS. Z tym, że w przeciwieństwie do pani Ani tamten pan był
spontaniczny i ideowy. Ale pani Ania jest aktorką i za odpowiednią gażę wystąpi wszędzie.





































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!