TVP według PO: Mniej misji, więcej szmiry
Nie wiadomo jeszcze, czy skutecznie, ale na pewno całkowicie nieestetycznie, interweniował w telewizji publicznej minister skarbu. Aleksander Grad, pełniący rolę właściciela TVP, podjął decyzję, której skutkiem może być ocalenie głowy prezesa Piotra Farfała - ocenia Piotr Gursztyn.
- Rządy miłości i rządy neonazisty
- TVP rządzi dwóch prezesów. Chaos trwa
- Farfał jest nadal prezesem TVP?
- Schetyna: To wszystko przez PiS
- W telewizji chaos i dwóch prezesów
- Farfał wymachuje paragrafami
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Decyzja Grada jest w pełni świadomą reakcją na odwrócenie sojuszy w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. Czyli próbą zatrzymania ludzi PiS przed odzyskaniem przez nich władzy na Woronicza.
Politycy PO próbują tłumaczyć akcję Grada różnymi argumentami. Zapewniają, że nie chodzi wcale o obronę Farfała, ale względy prawne, dobro spółki itd. Jeśli ich argumenty są prawdziwe, to mają tego pecha, że brzmią mało przekonująco. Szczególnie w w konfrontacji z tym, co o Farfale powiedziano w ostatnim czasie. Argumenty o obronie kondycji spółki przegrają z przypomnieniem słów o neonaziście, propagatorze idei antyeuropejskich, wspieraniu Libertas, upolitycznianiu TVP. Zwłaszcza że połowa z cytowanych słów będzie wypowiedziami czołowych polityków PO, łącznie z Donaldem Tuskiem. Powtarzana od pewnego czasu, ale niepodparta do tej pory twardymi dowodami teza o wspólnocie interesów PO i LPR-owskiego desantu w TVP stanie się trudną do zakwestionowania prawdą.
>>> Sakiewicz: TVP czyli rządy miłości i rządy neonazisty
Odsiecz Grada, z pewnością pobłogosławiona przez liderów Platformy, miała miejsce dzień po spektakularnym geście Andrzeja Olechowskiego. Jeśli obrażony na PO drugi tenor zajmie się poważną polityką obok Pawła Piskorskiego, to jego wiano dzięki Gradowi podwoi swoją wartość. Olechowski w liście do Tuska zarzucał Platformie zbytnie zafascynowanie ideami IV RP. Dziś z pewnością dopisałby zarzut o przymierzu z neonazistą Farfałem.
Można oczywiście sądzić, że 50 proc. w sondażach to dar od Boga dany na wieczność, którego nic nie zaprzepaści. Nawet jawny sojusz z neonazistami. Zobaczymy więc, jaki będzie efekt
eksperymentu prowadzonego przez liderów PO, a polegającego na badaniu granic cierpliwości elektoratu Platformy.
W każdym razie w TVP toczy się taka walka o stabilizację tej firmy, że wkrótce nie zostanie tam kamień na kamieniu. I to jest dużo smutniejsze od najbardziej egzotycznych zagrywek eleganckich
pań i panów z PO i PiS. W dniu żenującej bitwy o to, która minuta głosowania jest legalna, z telewizji publicznej wyrzucono jedną z najlepszych jej dziennikarek. Maria Przełomiec i jej
świetny, popularny program „Studio Wschód” okazał się za drogi. Rocznie kosztował milion złotych, tyle co jeden odcinek „Gwiazd na lodzie. To smutna prognoza tego,
co będziemy niedługo oglądać w TVP dzięki kontredansom między Farfałem, Gradem i Siwkiem. Jeszcze więcej szmiry i coraz mniej misji. Czyli podobnie jak w polityce.


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!