Szefem TVP zostanie ulubieniec biskupów?
- Straceńcza misja kuratora TVP
- Wybierz sobie prezesa. Konkurs SMS.
- Katolicy z USA będą promować u nas aborcje
- Polskie Radio bez Samoobrony i LPR
- Prezes TVP rozprawia się z buntownikami
- Farfał:TVP nie stać na wydanie 3 mln zł
- Farfał naśle prokuraturę na TVP
- Gorąco w TVP. Będzie kurator?
- Siwek czy Farfał? Spór o TVP rozsądzi KRS
- Farfał: Zrobię darmową platformę cyfrową
- Burza w TVP. Czy sąd ustanowi kuratora
- Kurator w TVP? Rząd już podjął decyzję
- Oto, jak TVP marnuje nasze pieniądze
- Czy Grad spadnie na telewizję?
- TVP - horror czy komedia?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W 1993 r. Siwek odchodzi z partii, a w następnym roku Kaczyński zmusza go do odejścia z fundacji. Stosunki są mocno napięte, o pomoc w mediacji poproszeni zostają biskupi. Ostatecznie panowie dzielą się wpływami po połowie - Kaczyński pozostaje w politycznym towarzystwie, tworzy m.in. "Nowe Państwo", a Siwek od polityki ucieka, tak daleko, jak tylko może - wybiera towarzystwo biskupów i tematykę rolniczą. Wyprowadza z fundacji część majątku i razem z biskupem Romanem Andrzejewskim tworzy osobny koncern, którego głównymi owocami są Fundacja Solidarna Wieś oraz "Tygodnik Rolników Obserwator".
Odciąć się od Kaczyńskiego nie jest jednak łatwo - jedna ze spółek Siwka długo jeszcze wynajmować będzie siedzibę PiS, następcy PC. Gdy po latach, w połowie 2007 r. Air Link sprzeda ten budynek, PO rozpęta awanturę. Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy, alarmuje prokuraturę, apeluje o zabezpieczenie nieruchomości, chce unieważnić umowę sprzedaży. Bez skutku, sąd właśnie odrzucił jej argumenty. W odwecie Siwek skarży się prokuraturze na Gronkiewicz-Waltz (prokuratura nawet się tym nie zajmie).
Choć partyjny epizod Siwek uważa za niezbyt udany i zżyma się, że trzy lata u boku Kaczyńskiego determinują cały jego życiorys, to nie da się ukryć, że głównie temu zawdzięcza swe publiczne posady, a przynajmniej szanse na takowe.
Co ciekawe, tych było nawet sporo - gdy tworzył się rząd Olszewskiego, PC wysunęło Siwka na szefa Urzędu Rady Ministrów. Przepadł. Po roku, gdy PC negocjowało poparcie dla rządu Suchockiej, Siwek miał objąć tekę wicepremiera ds. społecznych. Negocjacje zakończyły się nad ranem, on - jako parlamentarzysta - akurat leciał wtedy do Turcji. W każdym razie wieść o planowanej nominacji rozeszła się błyskawicznie, bo gdy wylądował na lotnisku, czekało już na niego luksusowe auto z polskiej ambasady. Ale negocjacje szybko zerwano, żadnym wicepremierem nie został. Gdy po dwóch dniach wracał do kraju, już sam musiał się zatroszczyć o transport na tureckie lotnisko. Znowu był zwykłym posłem.
Teraz więc dość spokojnie przygląda się zamieszaniu wokół swej kandydatury. W końcu nie takie okazje przechodziły mu koło nosa.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!