Dziennik.plOpinie

Czwartek, 24 maja 2012

Imieniny: Joanny, Marii, Zuzanny

"Kryzys może być normą"

2009-09-22 | Ostatnia aktualizacja: 03:40 | Komentarze: 0 | skomentuj

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W obecnym kryzysie nie chodzi tylko o jego rozwiąza­nie i powrót do wzrostowej fazy cyklu; ma być on przede wszystkim katalizatorem zmian. I to zmian równocześnie na wielu poziomach - od gruntownej przebudowy modelu kapitalizmu przez zmianę globalnej architek­tury politycznej i ekonomicznej do - być może najbardziej istotnej - zmiany w sferze myślenia. Wydaje się, że w przyszłości obecny moment będzie oceniany jako historyczny przełom - na równi z takim sytuacja­mi, jak "oświecenie" czy "rewolucja burżuazyjna". Badania nad przeszłymi rewolucjami uczą, że przychodzą one same: najpierw jest bowiem - dyskretna - blokada płynnego reprodukowania się systemu i/lub radykalnie nowe wyzwania rozwojowe i dochodzi do załamania równowagi. A potem pojawiają się "rewolucjoniści" dostrzegający w owym załamaniu szansę.

Nowy porządek

Co więcej, w toku obecnego kryzysu (a może w sytuacji radykalnej zmiany traktującej sztucznie wyolbrzymiany kryzys jako okazję i alibi) mamy do czynienia z podwójnym, choć zapewne nie do końca uświadamianym, wpływem wizji "porządku" i "zmiany", funkcjonujących w kultu­rach Azji. Z jednej strony jest to sama koncepcja zmiany jako wielowymiarowej samoorganizacji, wymuszonej przez nagłe wytrącenie złożoności (bo już nie systemu) ze stanu względnej równowagi. A z drugiej strony zaakceptowanie "paradoksalnego", azjatyckiego, sposobu rozwiązania kryzysu przez uznanie go - przynajmniej w niektórych regionach świata - za normę. Czyli permanentną formę porządku. I niejako normalną (bo nieuchronną) cenę uzyskania stabilizacji w innych regionach świata. A także uświadomienie sobie, że uznanie danej sytuacji za kryzysową lub nie jest w znacznym stopniu efektem przyjętej perspektywy poznawczej. To, co jest kryzysem, gdy patrzy się na dany element w izolacji, przestaje nim być, gdy zastosuje się "ontologię relacji". To, co jest kry­zysem na jednym poziomie realności lub z perspektywy jednego standar­du określającego, co jest racjonalne, może stanowić rozwiązanie pro­blemów na innym poziomie czy w optyce innych standardów. Oraz że samo odejście od patrzenia na przestrzeń włączoną w matrix globalizacji jak na "system" i potraktowanie jej jako "złożoności" zmienia percepcją kryzysu. To, co wydawało się bowiem "kryzysem" w optyce systemowej, staje się czymś naturalnym w optyce złożoności.

p

Fragment "Antropologii władzy" Jadwigi Staniszkis. Śródtytuły i skróty pochodzą od redakcji. Najnowsza książka słynnej socjolożki ukazała się właśnie nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka. Dziś trafia do księgarń

Jadwiga Staniszkis
Źródło: dziennik.pl
« poprzednia1234

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«