A teraz kolejne pytanie: czy są tak potężni, że są w stanie zlikwidować osobę, która może coś o nich wiedzieć nawet w areszcie? Na to niestety wygląda. Tak działa mafia. I nie bałbym już się postawić tezę, że za mordem na Olewniku stała polska mafia, mająca wtyki na szczytach władzy państwowej, swoich ludzi w więzieniach i chyba niestety także ochronę polityczną.

Jeśli ktoś kiedyś będzie pisał polityczną historię Polski lat 90. i czasów obecnych, tę przerażającą historię też będzie musiał w niej zamieścić. Bo więcej mówi o Polsce współczesnej niż niejedna analiza socjologiczna.

Ale możemy coś zrobić, żeby sprawa nie była niewyjaśnioną historią. Możemy powołać komisję śledczą. Wydaje mi się to naturalnym ruchem, wcale nie politycznym, w nikogo na wstępie niebijącym. Bo nie ma żadnej pewności, kto okaże się najbardziej winny. Bo przecież - kolejne ekipy nie były w stanie jej wyjaśnić. I jak znam polską politykę, taka komisja prędzej czy później powstanie.