Dziennik.plOpinie

Czwartek, 24 maja 2012

Imieniny: Joanny, Marii, Zuzanny

Postawmy Niemców do pionu!

2009-05-28 | Ostatnia aktualizacja: 11:18 | Komentarze: 0 | skomentuj

Najpierw niemieccy chadecy wydali odezwę, domagając się potępienia powojennych wysiedleń, potem przewodniczący PiS zażądał od PO wystąpienia ze zdominowanej przez Niemców Europejskiej Partii Ludowej oraz wspólnego zaprotestowania przez premiera i prezydenta u kanclerz Merkel, gdy ta będzie gościła w Polsce na obchodach 4 czerwca - pisze Andrzej Talaga.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jedno, i drugie aż bije po oczach politycznym wysublimowaniem. O ile jednak Niemcy ograniczyli się do ogólnych sugestii, Kaczyński poszedł na całość. Dobrze, że nie domaga się wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Powód zawsze się znajdzie. Gospodarczo dominują wszak w niej Niemcy.

Dobrze się dzieje, gdy w polityce reakcje są proporcjonalne do akcji. I tak na ogół jest, chyba że nadciągają wybory. Także europejskie. Wtedy zasada złotego środka przestaje działać. Idą w ruch słowa, potoki słów, nic niewartych w prawdziwej polityce, przydatnych za to jako narzędzie kampanii.

Nie inaczej było z niemieckimi chadekami. Rzucili w eter bełkot o wypędzonych, ponieważ potrzebują ich głosów. Wiedzą jednak dobrze, że potępienie wysiedleń na forum międzynarodowym jest niemożliwe. Wręcz szkodliwe dla samych Niemiec. Negowałoby bowiem postanowienia konferencji poczdamskiej, ustanawiającej granice i ład w powojennej Europie. Nie bójmy się. Czegokolwiek żądałaby chadecja, nie ma szans na realizację swoich postulatów. My mamy potężnych sojuszników, a Niemcy są w tej sprawie samotni. Wysiedlenia to dzieło trzech mocarstw zachodnich: Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji oraz Związku Sowieckiego (dziś jego prawną kontynuacją jest Rosja). Gdyby Berlin naprawdę chciał potępienia decyzji poczdamskich, musiałby zadrzeć z nimi wszystkimi. Chadecja rzuca butne słowa na wiatr.

Odezwa chadecji wymaga publicznego postawienia Niemców do pionu. To oni wywołali wojnę, której owocem były wysiedlenia. Poważne partie niemieckie powinny o nich milczeć. Ale zaraz występować z Europejskiej Partii Ludowej, tylko dlatego, że dominują w niej niemieccy chadecy? Składać oficjalny protest na podczas uroczystego spotkania głów państw? Proporcje to rzecz cenna w życiu. Można zapytać kanclerz Merkel, co właściwie myśli o pomyśle jej własnej partii, ale piętnowanie Niemców za ich wyskoki lepiej pozostawić publicystom. Politykom lepiej wychodzi zajmowanie się realną polityką.

Andrzej Talaga
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«