Postawmy Niemców do pionu!
Najpierw niemieccy chadecy wydali odezwę, domagając się potępienia powojennych wysiedleń, potem przewodniczący PiS zażądał od PO wystąpienia ze zdominowanej przez Niemców Europejskiej Partii Ludowej oraz wspólnego zaprotestowania przez premiera i prezydenta u kanclerz Merkel, gdy ta będzie gościła w Polsce na obchodach 4 czerwca - pisze Andrzej Talaga.
- Kurski: Odezwa CDU i CSU to mowa Hitlera
- Szef gabinetu Tuska: Kaczyński jak Steinbach
- Czy Kaczyńscy to naprawdę Polacy?
- Niemcy: wraca moda na krzepkich blondynów
- Toksyczna kampania wyborcza
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jedno, i drugie aż bije po oczach politycznym wysublimowaniem. O ile jednak Niemcy ograniczyli się do ogólnych sugestii, Kaczyński poszedł na całość. Dobrze, że nie domaga się wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Powód zawsze się znajdzie. Gospodarczo dominują wszak w niej Niemcy.
Dobrze się dzieje, gdy w polityce reakcje są proporcjonalne do akcji. I tak na ogół jest, chyba że nadciągają wybory. Także europejskie. Wtedy zasada złotego środka przestaje działać. Idą w ruch słowa, potoki słów, nic niewartych w prawdziwej polityce, przydatnych za to jako narzędzie kampanii.
Nie inaczej było z niemieckimi chadekami. Rzucili w eter bełkot o wypędzonych, ponieważ potrzebują ich głosów. Wiedzą jednak dobrze, że potępienie wysiedleń na forum międzynarodowym jest niemożliwe. Wręcz szkodliwe dla samych Niemiec. Negowałoby bowiem postanowienia konferencji poczdamskiej, ustanawiającej granice i ład w powojennej Europie. Nie bójmy się. Czegokolwiek żądałaby chadecja, nie ma szans na realizację swoich postulatów. My mamy potężnych sojuszników, a Niemcy są w tej sprawie samotni. Wysiedlenia to dzieło trzech mocarstw zachodnich: Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji oraz Związku Sowieckiego (dziś jego prawną kontynuacją jest Rosja). Gdyby Berlin naprawdę chciał potępienia decyzji poczdamskich, musiałby zadrzeć z nimi wszystkimi. Chadecja rzuca butne słowa na wiatr.
Odezwa chadecji wymaga publicznego postawienia Niemców do pionu. To oni wywołali wojnę, której owocem były wysiedlenia. Poważne partie niemieckie powinny o nich milczeć. Ale zaraz występować z Europejskiej Partii Ludowej, tylko dlatego, że dominują w niej niemieccy chadecy? Składać oficjalny protest na podczas uroczystego spotkania głów państw? Proporcje to rzecz cenna w życiu. Można zapytać kanclerz Merkel, co właściwie myśli o pomyśle jej własnej partii, ale piętnowanie Niemców za ich wyskoki lepiej pozostawić publicystom. Politykom lepiej wychodzi zajmowanie się realną polityką.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!