Dziennik.plOpinie

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

"Monopol władzy"

2010-07-05 | Ostatnia aktualizacja: 14:39 | Komentarze: 1 | skomentuj
Mikołaj Wójcik: Monopol władzy

Mikołaj Wójcik: Monopol władzy Fot. fot. Bartlomiej Molga / Inne

Monopol władzy przynosił raczej afery na szczytach i zarzuty o jej nadużywanie, niż stawał się motorem do reformowania państwa po to, by działało sprawniej, bardziej efektywnie. Dlaczego więc Polacy po raz kolejny na długie miesiące oddają władzę w ręce tej samej formacji?

Już to testowaliśmy. Lata 1996 – 1997 to rządy SLD i początek prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego. Po czterech latach powtórka – tym razem przez całą kadencję współrządziła lewica ze swoim prezydentem. Był to jednak okres tzw. szorstkiej przyjaźni Leszka Millera i Kwaśniewskiego. Ostatni raz monopol władzy, obarczonej brakiem stabilnej sejmowej większości, przeżywaliśmy w latach 2005 – 2007. Prezydentem był wówczas Lech Kaczyński, a szefami rządów najpierw Kazimierz Marcinkiewicz, a potem Jarosław Kaczyński.

Żaden z tych okresów nie zapisał się szczególnie w historii Polski. Monopol władzy przynosił raczej afery na szczytach i zarzuty o jej nadużywanie, niż stawał się motorem do reformowania państwa po to, by działało sprawniej, bardziej efektywnie. Dlaczego więc Polacy po raz kolejny na długie miesiące oddają władzę w ręce tej samej formacji? Jedni wytłumaczą to odwieczną amnezją, na jaką zapadają polscy wyborcy. Inni będą szukać bardziej racjonalnych przyczyn tej sytuacji. Może Polacy uwierzyli w obietnicę 500 dni pracy dla Polski złożoną wspólnie przez Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego. Ale jeśli tak, to Platforma ma przed sobą najtrudniejszy okres w swojej dziesięcioletniej historii. Tym razem obietnic już nie może wyrzucić do kosza.

Mikołaj Wójcik
Źródło: dziennik.pl
Wypowiedzi: 1
  • ~AZ z Oslo2010-07-15 00:04

    W sprawie ,która zajmuje najwięcej mojej uwagi nie ma już obietnic tylko działanie
    będące przeciwieństwem mojego projektu, mojej racji . Ja nie daję rządom PO ani jednego dnia kredytu tak jak oni pozbawili mnie złudzeń co do jakości ich celów.
    Nie afery i nadużywanie władzy lecz gwarancja ,że stanie się dokładnie to czego sobie nie życzę zmusza mnie do negacji władzy PO, którą dla mnie demokratyczność wyborów wcale nie legitymuje.

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«