Dziennik.plOpinie

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

ABC VAT, czyli historia powstawania ceny

2010-08-30 | Ostatnia aktualizacja: 14:17 | Komentarze: 9 | skomentuj
Kutarba: ABC VAT, czyli historia powstawania ceny

Kutarba: ABC VAT, czyli historia powstawania ceny Fot. fot. Bartlomiej Molga / Dziennik Gazeta Prawna

Pora skończyć z mitem VAT jako podatku, który uderza po kieszeni przedsiębiorców. To podatek od konsumpcji i zawsze obciąża końcowego konsumenta, a nie wytwórcę, usługodawcę czy sprzedawcę.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Nowina o podwyżkach VAT uderzyła we wszystkich niczym legendarny lewiatan w marynarzy podczas burzy. Nic w tym zresztą zaskakującego, skoro przez dwa lata większość znanych i uznanych autorytetów ekonomii straszyła nas podwyżkami podatków dochodowych. Podwyżki VAT, chociaż w sposób naturalny wpisuje się ona w ogólnoświatowe trendy, rzadko brano u nas poważnie pod uwagę.

Co dziwne, zamiast usłyszeć lament tych, którzy podatek ten zmuszeni będą płacić przy sklepowych kasach, jedynym jękiem, jest jęk polskich przedsiębiorców że straci na tym cała gospodarka. Dziwne jest to o tyle, że wyraźnie wskazuje na kompletne niezrozumienie istoty tego podatku. I chociaż można przyjąć, że ta wiedza prezesowi niepotrzebna, skoro i tak ma ją już jego księgowa, pozwolę sobie uprzeć się, że nikomu mały łyk vatowskiego abecadła specjalnie nie zaszkodzi.

DLACZEGO VAT? Czymże zatem jest ów odmieniany dziś na wiele sposobów VAT? Otóż w czystej postaci (do której w polskim wydaniu oczywiście co nieco mu jeszcze brakuje) jest to podatek od tego, o co udaje nam się wzbogacić przedmiot sprzedaży (lub innej czynności) w danej fazie obrotu. Stąd zresztą i wywodząca się z angielskiego nazwa: podatek od wartości dodanej. Na marginesie to dlatego mówienie „podatek VAT” jest jak mówienie „masło maślane”. Słowo „podatek” jest już bowiem w samym skrócie. Owo „T” na końcu to angielski „tax”, czyli nasz podatek. U nas VAT nazwano podatkiem od towarów i usług i to dlatego dla niektórych jest nie VAT-em, a podatkiem VAT, czyli „podatkiem od wartości dodanej podatkiem”. Nie w tym jednak rzecz, ale w tym, jak ów podatek powstaje i kto go faktycznie płaci.

SKĄD SIĘ BIERZE CENA? Prosty przykład opodatkowania wartości dodanej. Wyobraźmy sobie firmę, która produkuje zabawki z drewna. By podołać temu zadaniu, potrzebuje ona oczywiście drewna, klejów, może gwoździ. Potrzebna jest też praca pracowników, jakiś projekt, później transport, żeby zabawki rozwieść, gdzie trzeba. Na wszystko to firma wydaje pieniądze i wszystko to składa się później na cenę gotowego produktu. Dokonując zakupu materiałów, narzędzi czy usług, firma płaci w ich cenie VAT. Jest to dla niej podatek naliczony, który, sprzedając swoje zabawki, będzie mogła sobie odliczyć. Firma dokłada też własne usługi, chociażby wspomnianą już robociznę. To właśnie owa wartość dodana, która złoży się w ostatecznym rezultacie na cenę.

Marek Kutarba
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
12następna »
Tagi: VAT, cena, podatek, rząd
Wypowiedzi: 9
  • ~robert 2502010-09-02 09:43

    Racje ma Pan redaktor Molga ze Vat najbardziej udezy w konsumentow a nie przedsiebiocow i sprzedawcoe bo ci jednak maja jakies nmozliwosci odliczen ale kupujacy takich mozliwoasci nie m a.Dlatego bledna interpretacja rzadu co przyniesie dla skarbu panstwa podwuzka VAT-U znowu skonczy sie niewielkim wplywem podatku do kasy panstwa.Brak jest zetelnych opracowan w tym zakresie bo LOBBY BANKOWE umie grac dla swich interesow jak uslyszeli o propozycji opozycji aby zamiast VAT opodatkowac banki.

  • ~Do autora i innych oderwanych or reala2010-09-02 00:57

    Jak wszedł VAT na budowlanke 22 to trzeba było utrzymać cenę jak przy 7 bo inaczej nikt by nic nie kupił bo za drogo. I w marketach tak tez sprzedawali wiec wymuszona konkurencją obniżka cen netto co zrobiła panie expercie? Obniżyła zyski firm o ile to chyba umie pan policzyć i te swoją akademicka teorie to wsadz pan sobie w d... Takie pojęcie o rynku posiadacie wy mądrale i cały ten rząd polski. Specjaliści od zlodziejstwa. A za to paliwo z 23% vatem tez zapłacisz 122 bo jak na stacji podniosą cenę na 123 to niczego nie sprzedadzą i znowu weźmie w dupę przedsiębiorca. Przedsiębiorcy sponsoruja experymenty nieudaczników ku uciesze gawiedzi. Itd...

  • ~serwisant2010-09-01 18:33

    Pan Marek Kutarba powinien przeczytać ustawę z 11 marca 2004 roku a nie jakieś stare podręczniki. Jestem serwisantem systemów przemysłowych. Moja praca polega na ciągłych dojazdach zgodnie z art. 88 ustawy
    nie mogę odliczyć Vatu zawartego w kosztach posiłków,
    kosztach noclegu,
    Ponadto mam samochód typu kombi kupiony w 2004 roku, od którego nie mogłem odliczyć Vat,
    jak i Vatu nie mogę odliczyć od paliwa.
    Jeżeli nie pośredniczę w zakupie części to dla mnie podatek Vat jest podatkiem obrotowym.

  • ~JA2010-09-01 15:05

    Do ~kto się myli?
    Zgadzam się z Panem, że samochód dla żony i syna, wakacje na koszt firmy, itd to patologia, z którą fiskus powienien z całą stanowczością walczyć.
    Czym innym jest jednak możliwość odliczenia VAT-u - ma się całkowicie nijak do kwesti brania faktury. Doskonałym przykładem jest faktura z restauracji (żeby nie musiał Pan się domyślać - obiad w celu przypodobania się potencjalnemu kontrahentowi) - nie stanowi ta faktura ani podstawy do kosztów, ani nie odlicza się VAT-u. Ona dokumentuje tylko wydatek. Czym różni się wydatek od kosztu? To właśnie jest problem większości polaków, którzy nie mają podstawowej wiedzy ekonomicznej (może prawniczej) a wyrażają swoje opinie na forach. Zazdrość, i zawiść przez Pana przemawia. Echhh polska rzeczywistość...

  • ~kto się myli ?2010-09-01 09:42

    Panie bądź Pani ~kaszanka-polska. Wobec powyższego w jakim celu przedsiębiorca- transportowiec życzy sobie wystawienia faktury VAT za paliwo? Chyba właśnie po to by ów podatek odliczyć. Skoro zatem tankując paliwo za 100 PLN netto + VAT 22% płaci 122 a później odliczy VAT czyli 22PLN a po podwyżce 100 netto + VAT 23% razem w kasie stacji paliw zostawi 123PLN i odliczy później 23PLN VAT-u to chyba poniesiony przez przedsiębiorcę koszt zakupu paliwa wynosi tyle samo ! No chyba, że się mylę to wtedy może zlikwidujmy faktury VAT bo skoro przedsiębiorcy VAT-u nie odliczają to po co nam one?? Aha... i pewnie nie odliczają też VAT-u przy zakupie Subaru z kratką dla syna i BMW x-type dla żony a ta kratka to tylko tak dla dekoracji. Tu jest dopiero pole do popisu dla fiskusa i środki na załatanie dziury budżetowej. Auta na zakupy dla żony i na szpan dla dzieci czy to na uczelni czy w klubach. Paliwo do nich - oczywiście: "fakturkę proszę" bo przecież to działalność FIRMY. Echhh polska rzeczywistość...

  • ~kaszanka-polska2010-08-31 09:55

    dodam na koniec - VAT czy też podatek dochodowy są to chore wytwory socjalistycznego państwa, które próbuje domykać swój budżet opustoszony nieudolną polityką gospodarczą kolejnych ekip rządzących ... dlatego nijak nie da się tego czegoś obronić najdłuższymi elaboratami, ułomny umysłowo człowiek broni haraczu ściąganego z obywatela tylko dlatego, że politycy są niekompetentnymi oszustami a ciemne masy im wierzą ...

  • ~kaszanka-polska2010-08-31 09:42

    przykładowo taki VAT od paliw może nie uderza w przedsiębiorstwa panie Kutarba ? otóż uderza i to porządnie - wzrastają koszty transportu a żeby sobie odbić tą cenę podnosi się koszty usługi = zmniejszenie obrotów, bo każdy laik ekonomiczny wie, że im tańsze tym lepiej się sprzedaje a jak zaczyna drożeć to sprzedaż spada ... panu Kutarbie zalecam studia ekonomiczne (tylko nie takie, że przechodzi się na trójach a całą resztę semestru spędza na pochłanianiu samogonu), bo jego obecny stan wiedzy na ten temat jest na poziomie podstawówki, albo po prostu wciska kit ... druga sprawa - pan Kutarba strasznie troszczy się o przedsiębiorców pocieszając ich: "spokojnie VAT jest niegroźny, po tyłku dostaną tylko konsumenci" - za kim ten pan Kutarba stoi, kogo wspiera, czy wg niego wszystko ma wyglądać jednostronnie, że producent jest panem i władcą a konsument wołem i niewolnikiem który na to wszystko robi i jest wysysany do ostatniego grosza ? jestem liberałem, ale bez przesady - trzeba też mieć trochę moralności i nie robić z ludzi idiotów a tym bardziej ich zniewalać w imię kapitalizmu...

  • ~JA2010-08-30 15:40

    To wszystko byłoby prawdą gdyby VAT w rzeczywistości był podatkiem "od konsumpcji". Od tej zasady jest jednak wiele wyjątków (paliwo, hotele, samochody służbowe, zwolnienie z VAT - to tylko najważniejsze), które pwowdują, że neutralność VAT dla przedsiębiorców nie jest wcale oczywista.

  • ~nieuk2010-08-30 08:13

    Napisać zrozumiale, jak widać na powyższym przykładzie, jest sztuką co nie lada. Pan ekspert próbował, ale wyszło mu takie masło maślane. Pan ekspert myli się jednak, że wzrost VAT jest obojętny dla przedsiębiorcy. Wzrost VAT powoduje automatyczny wzrost ceny towaru, a wiadomo, że im wyższa cena, tym trudniej będzie go sprzedać. Mniejsza sprzedaż, to mniejszy zysk dla przedsiębiorcy. Żeby utrzymać cenę i sprzedaż przedsiębiorca musi zmniejszyć cenę netto towaru, a więc zrezygnować z części zysku. Więc tak czy siak koło się zamyka i uderza w producenta. W ostatecznym rozrachunku również państwo straci. Dobitnym przykładem tego jest chociażby wódka, z której przychody do kasy państwa spadły po podwyżce podatku, a zaczęły rosnąć po jego obniżeniu.
    Dotychczas nasz rząd tłumaczył się, że musimy podwyższać VAT, bo nas do tego zmuszają przepisy unijne. W rzeczywistości jednak przepisy unijne zdają się nas chronić przed nadmierną pazernością państwa, bo 25% VAT, to maksimum tego co w UE wolno.

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«