Dziennik.plOpinie

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Państwowe, nie znaczy złe

2010-09-16 | Ostatnia aktualizacja: 11:35 | Komentarze: 3 | skomentuj
Państwowe, nie znaczy złe

Państwowe, nie znaczy złe Fot. Michal Rozbicki / Inne

W "Dzienniku Gazecie Prawnej" zaczynamy kolejną debatę prywatyzacyjną. Jakie będą skutki szykowanych właśnie przez rząd reform, w których zarówno sprzedawanym, jak i kupującym będą firmy państwowe? Czy to jest prywatyzacja, czy koncentracja kapitału w państwowych rękach? Czy państwową firmą da się dobrze zarządzać, tak, by można było powiedzieć, że prywatyzacja była potrzebna?

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Kupowanie spółek Skarbu Państwa przez inne podmioty państwowe zdarza się ostatnio częściej, bo kryzys gospodarczy zmniejszył zainteresowanie prywatyzacją polskich firm. Obniżyły się też ceny, jakie inwestorzy skłonni są zapłacić za te firmy, podczas gdy Skarb Państwa chce ceny windować.

Plan prywatyzacji mobilizuje więc bogate w gotówkę spółki państwowe lub te z dominującym udziałem państwa do zakupu swoich państwowych sióstr lub ich udziałów. Taki sam skutek osiągnąć można, łącząc spółki państwowe – tylko że wówczas nie ma zapłaty, a więc także przychodów z prywatyzacji. Dla ministra skarbu jest to proces mało interesujący.

Prywatyzacji, jak twierdzą rządzący, nie robi się, by jednorazowo zasilić budżet. Zmiana właściciela ma poprawić efektywność gospodarowania, państwo zaś ma uzyskać większe wpływy podatkowe lub chociażby przestać dokładać do interesu. Oznacza to, że na każdą z takich transakcji patrzeć należy indywidualnie. Jeśli podyktowana jest potrzebą lepszego wykorzystania surowców, sieci sprzedaży czy potencjału wytwórczego lub synergią produktową, nie jest to pomysł chybiony. W przyszłości zaprocentuje większymi wpływami przy prywatyzacji spółki kupującej.

Niezbędne jest jednak, by nowy właściciel państwowy zachowywał się po transakcji jak prywatny, a więc restrukturyzował nabytą firmę, dostarczył jej kapitał i pomógł w rozwoju. Dobrą zasadą weryfikującą efektywność takich decyzji jest sprawdzenie, czy po transakcji oba podmioty są w sumie więcej warte niż przed nią. Jeśli tak nie jest, to znaczy, że pomysł był zły lub został źle przeprowadzony.

Grażyna Madziak
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
12następna »
Wypowiedzi: 3
  • ~kaszanka-polska2010-09-19 21:05

    prawda jest taka, że prywatyzacja jest dobra o ile przeprowadzają ją kompetentni ludzie ... póki co dokonują jej partacze, albo opłaceni łapówkami oszuści (po to żeby sprywatyzować narodowe srebra za bezcen) ... póki co państwowe firmy to są przechowalnie politycznych pociotków, mafiosów, związkowców i innych przyjaciół królika ...

  • ~Kleks2010-09-18 14:15

    Głównym grzechem zmian gospodarczych przeprowadanych po 89 w Polsce jest zahamowanie reformowania firm państwowych. Firmy te zostały skazane przez doktrynerów kapitalu międzynarodowego w stylu Balcerowicza na likwidację. Pod hasłem prywatyzacji sprzedaliśmy TP firmie należącej do rządu francuskiego. Okazało się, że firma choc państwowa(z udziałami państwa) świetnie sobie radzi na rynku. Prywatyzacja to dla politykow była przede wszystkim lewa kasa, którą nabierali bez umiaru garściami, wpychając nam prywatyzacyjny kit o konieczności, wymogach kapitalizmu itp. Do czasu gdy bankowcy przegrzali giełdę i puścili w skarpetkach państwa, firmy i ludzi zgarniając w porę co sie dało. Firmy pństwowe należy przekształcać, rozszerzać akcjonariat o podmioty gotowe dofinansowywac te firmy i wnoszące know how, rynki zbytu, Należy robic wszystko by ustawowo odciąć mozliwość politycznego a więc partyjnego sterowania tymi spolkami, szczegolnie w sferze obsadzania stołków. Potrzebna jest reforma zarządzania spólkami z udzialem skrbu i wszystkimi społkami skarbu, czy też publicznymi. To wymaga potężnej pracy i dojrzałych dyskusji w poszukiwaniu optymalnych wzorów zarządzania i rozliczania działalności tych firm. Balcerowicz jest winny wielu zaniechań w tej sferze i winien odwrócenia uwagi od rzetelnego przekształcania tych spółek z pożytkiem dla wszystkich. To wynik priorytetów dla kogo sie pracuje czy dla kapitału międzynarodowego czy dla pożytku narodu.

  • ~Jogi2010-09-17 22:14

    Głównym grzechem tzw prywatyzacji w wydaniu polskim jest idiotyczne założenie, że firma państwowa nie może dobrze funkcjonować bo tylko prywatny właściciel jako zainteresowany swa kabzą jest w stanie odpowiednio nią pokierować. Jest to założenie tyleż kretyńskie co obraźliwe. Kretyńskie bo są tysiące ludzi gotowych dobrze a nawet bardzo pracować za godziwą zapłatę , a obraźliwe bo poddaje w wątpliwość status moralny Polaków , którzy jakoby pracując nie na swoim nie są w stanie pracować uczciwie , wydajnie i mądrze. To chamskie i bezczelne w istocie rzeczy założenie przyświecało wszystkim kolejnym tzw prywatyzatorom , poczynając od Balcerowicza , którzy przez swój debilizm ekonomiczny doprowadzili do ruiny finanse publiczne. Za to co uczynili temu krajowi powinni oni wszyscy zgnić w więzieniach. Tyle tylko, że politycy to oportuniści. Widzą to i nic nie robią , a miłościwie nam panujący nierząd Tuska dalej prywatyzuje. Jak korzyść z prywatyzacji. Ano dla nich jest - możliwość kręcenia lodów.

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«