Balcerowicz atakuje. OFE na celowniku

| Aktualizacja:
X

Wygląda na to, że w przyszłym tygodniu spór o zmiany w systemie emerytalnym wybuchnie z nową siłą. Do zasadniczej dyskusji z szykowanymi przez rząd rozwiązaniami i strategią ich wprowadzania przygotowuje się Leszek Balcerowicz, były wicepremier i szef NBP. Przedsmak tego, co oficjalnie usłyszymy po niedzieli, dziennikarze mieli okazję poznać podczas nieformalnego spotkania z Balcerowiczem i ekspertami jego fundacji FOR - pisze Marcin Piasecki.

Padły mocne słowa i zasadnicze pytania. Balcerowicz nie pozostawił suchej nitki na opiniach, zwłaszcza ze strony rządu, poprzedzających ogłoszenie przez Donalda Tuska ostatecznego kształtu zmian. Dużą część z nich określił jako „kampanię demagogii”. I podawał przykłady: ci, którzy bronili OFE, byli określani jako działający na pasku otwartych funduszy. Porównywano rzeczy nieporównywalne, np. poziom wydatków publicznych w rozmaitych państwach, nie biorąc pod uwagę stopnia ich rozwoju. Wmawiano opinii publicznej, że nie ma żadnego innego pola manewru – ekonomicznego i politycznego – jak tylko destrukcja OFE. A do każdego alternatywnego rozwiązania przyszywano łatkę terapii szokowej. Zdaniem Balcerowicza zmiany w systemie emerytalnym przyniosą w tym roku korzyści rzędu 8 – 10 mld zł. „To żaden problem zaoszczędzić takie pieniądze, tworząc projekt budżetu”. I pytał, dlaczego budżet jeszcze niedawno się dopinał, a teraz okazało się, że trzeba zabrać pieniądze OFE? Jakimi materiałami merytorycznymi posługiwała się Rada Ministrów, akceptując zmiany? Gdzie są przygotowania operacyjne do wprowadzenia zmian?

Te pytania i zapewne też inne zostaną nagłośnione w przyszłym tygodniu. Wątpliwości co do kształtu zmian ma wielu ekonomistów, nie tylko Balcerowicz. Ale być może już na dniach okaże się, w którym miejscu jesteśmy. Czy rząd będzie brał pod uwagę jakąkolwiek debatę? Czy jest już pozamiatane, a cała dyskusja według rządu zdążyła się zamknąć przed Nowym Rokiem? I wreszcie – czy rząd będzie w stanie zaakceptować któreś z argumentów ekonomistów i przyznać, że projekt zmian nie jest całkiem doskonały?

Udostępnij na Facebooku
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
    • ~ner.i
      2011-01-07 21:03
      Jesteśmy biedni, bo wmawiano i wmawia się nam, że musimy być biedni i bieda nasza jest dziedziczna. Czyni to niereformowalny namiestnik Banku Światowego, który uzdrawiał nadwislański kraj przy pomocy "terapii szokowej", durno zwanej od jego nazwiska, "planem Balcerowicza". Jeffrey Sachs, nadzorca naszego genialnego profesora, zrozumiał swoje błedy, swój udział w okradaniu wielu narodów i stara się je odpokutować poświęcając się pomocy krajom rozwijającym się przy rozwiazywaniu problemów zaopatrzenia w wodę i ochronie zdrowia. Balcerowicz pan, profesor zresztą, efekty w każdym dzialaniu się liczą. Efekty Twej działalności to likwidacja, lub oddanie w obce ręce, polskiego przemysłu, instytucji finansowych i handlu. Coraz szybsze narastanie długu publicznego, mimo wyprzedaży spadku po komunie, to również Twoje dzieło. Reformatorze wielki, jakie nowe gałęzie gospodarki stworzyłeś, ile nowych miejsc pracy, by rozwinąć gospodarczo ten kraj, by podnieś produktywność naszego społeczeństwa. Trywialne jest stwierdzenie, że tylko gospodarka tworzy bogactwo państwa, jest poprzez to również gwarantem wypłacalności i wzrostu emerytur. My mamy jednak okradać siebie i gospodarkę i nasze pieniądze w zarząd Twoim kolegom z OFE powierzyć. Mamy im dać olbrzymie nasze pieniądze, narzędzie przy pomocy którego będą nami rządzili. Głupca ze mnie, Balcerowicz pan, chce uczynić. Czekam na jego stronę internetową, gdzie "eksperty" i "profesory" będa nas edukować, wyższość OFE nad ZUS wykazywać. Czekam na ich wyliczenia, założenia tych wyliczeń, symulacje ekonomiczne. Balcerowicz pan, nie zapomnijcie o inflacji, o porównywalnych warunkach działania tj. wypłaty emerytur przez oba systemy. Omów zachowanie obu systemów w warunkach załamania finansowego państwa jak to miało miejsce w Rosji, w roku 1998. Tam system typu ZUS zdał egzamin, nawet w najcięższym momencie. Powiedz dlaczego młodszy Bush, prezydent zresztą, odstąpil od prywatyzacji Social Security. Omów Argentynę i Chile. Czekam z niecierpliwościa na te wyliczenia przy pomocy których obowiązek "plucia krwią" na mnie nałożysz. ner
    • ~ner.i
      2011-01-07 21:03
      Jesteśmy biedni, bo wmawiano i wmawia się nam, że musimy być biedni i bieda nasza jest dziedziczna. Czyni to niereformowalny namiestnik Banku Światowego, który uzdrawiał nadwislański kraj przy pomocy "terapii szokowej", durno zwanej od jego nazwiska, "planem Balcerowicza". Jeffrey Sachs, nadzorca naszego genialnego profesora, zrozumiał swoje błedy, swój udział w okradaniu wielu narodów i stara się je odpokutować poświęcając się pomocy krajom rozwijającym się przy rozwiazywaniu problemów zaopatrzenia w wodę i ochronie zdrowia. Balcerowicz pan, profesor zresztą, efekty w każdym dzialaniu się liczą. Efekty Twej działalności to likwidacja, lub oddanie w obce ręce, polskiego przemysłu, instytucji finansowych i handlu. Coraz szybsze narastanie długu publicznego, mimo wyprzedaży spadku po komunie, to również Twoje dzieło. Reformatorze wielki, jakie nowe gałęzie gospodarki stworzyłeś, ile nowych miejsc pracy, by rozwinąć gospodarczo ten kraj, by podnieś produktywność naszego społeczeństwa. Trywialne jest stwierdzenie, że tylko gospodarka tworzy bogactwo państwa, jest poprzez to również gwarantem wypłacalności i wzrostu emerytur. My mamy jednak okradać siebie i gospodarkę i nasze pieniądze w zarząd Twoim kolegom z OFE powierzyć. Mamy im dać olbrzymie nasze pieniądze, narzędzie przy pomocy którego będą nami rządzili. Głupca ze mnie, Balcerowicz pan, chce uczynić. Czekam na jego stronę internetową, gdzie "eksperty" i "profesory" będa nas edukować, wyższość OFE nad ZUS wykazywać. Czekam na ich wyliczenia, założenia tych wyliczeń, symulacje ekonomiczne. Balcerowicz pan, nie zapomnijcie o inflacji, o porównywalnych warunkach działania tj. wypłaty emerytur przez oba systemy. Omów zachowanie obu systemów w warunkach załamania finansowego państwa jak to miało miejsce w Rosji, w roku 1998. Tam system typu ZUS zdał egzamin, nawet w najcięższym momencie. Powiedz dlaczego młodszy Bush, prezydent zresztą, odstąpil od prywatyzacji Social Security. Omów Argentynę i Chile. Czekam z niecierpliwościa na te wyliczenia przy pomocy których obowiązek "plucia krwią" na mnie nałożysz. ner
    • ~Wilus
      2011-01-08 21:17
      nie tylko grunty 100.000.00 ha, ale i mniejsze .A dziaki budowlane sprzedawano jako grunty lub laki. Skarb P wszedl wnie przez podstawionych tabularnych postaci.Choc Starostwo winno to nadzorowac pozostale gminy czynily obejscie prawa i razaco naruszajc wlanosc spadkobiercow.Macherzy sadowi w NSA czy SN lub w prokuraturze nie chca lub nie musza prostowac dokonanych grabiezy.Polacy nie dosc ,ze utracili mienie (mam nadzieje czasowo bo dalej sa przeciez spadkobiercami ustawowymi po Rodziacach )placa za kasacje ktora wymaga napisania( choc grabiez jest do udokumentowania )przez "polska" palestre a sady nawet metytorycznie nie rozpoznawaja sparawy odwalajc problem kasujac forse choc prawo ewidentnie naruszono. Kiesy ten cyrk sie skonczy. Reformy P.LB mnie osobiscie nigdy nic nie poprawily w zyciu .Zostalem oszukany.
    AutorUwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.