"Rozpaczliwa próba ucieczki do przodu"
Tak prof. Kazimierz Kik, wiceprzewodniczący Komitetu Nauk Politycznych PAN, komentuje zmiany we władzach PJN, do których doszło na sobotnim kongresie partii. Według niego, zasadnicze pytanie brzmi: jakie zmiany zaproponuje teraz partii Paweł Kowal?
- "Ta tratwa tonie, tonący brzytwy się chwyta". Politycy o nowym szefie PJN
- PJN ma nowego szefa. Prosto ze Strasburga
- Kto na czele PJN? Wszystko już poukładane
- Politolog: Źle, że nie będzie kobiety na czele partii
- Kluzik-Rostkowska ujawnia, dlaczego przegrała w PJN
- Była szefowa PJN w PO? To spotkanie mogło o tym przesądzić
- Kluzik-Rostkowska żąda od Poncyljusza "niewygodnej" deklaracji
- Program PJN? Mniej posłów i koniec z walką o miejsce na listach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To rozpaczliwa próba ucieczki do przodu, ponieważ dotychczasowe sondaże wskazywały na to, że PJN pod kierownictwem Joanny Kluzik-Rostkowskiej nie wychylało się powyżej dwóch procent poparcia społecznego, więc trwanie dalsze w takim personalnym stanie raczej gwarantowało klęskę" - twierdzi Kik.
"To jest próba złapania wiatru w żagle poprzez zmianę koni w pościgu do Sejmu. To jest bardzo rozsądny, racjonalny ruch, który wskazuje, że jeśli taka linia zaprezentowana przez Joannę Kluzik-Rostkowską nie sprawdziła się, to należy podjąć próbę zmiany. Na czym będzie polegała ta zmiana, to jeszcze zobaczymy, bo dzisiaj Paweł Kowal był bardzo tajemniczy" - dodaje.
Według niego, w kręgu PJN-u nie ma dużo polityków, których można by było uznać za polityków "w pełnym tego słowa znaczeniu, to znaczy merytorycznie przygotowanych do swojej roli". "Pan Paweł Kowal jest w tej nielicznej grupie polityków PJN, który jest wiarygodny z tego powodu, że sprawował już szereg funkcji. Reprezentuje jakiś poziom obiektywnie stwierdzony" - mówi politolog.
Ocenia też osobowość nowego szefa PJN. "Osobiście jest politykiem stonowanym. Ta różnica między PJN a PiS może pokazać się jako różnica między mentalnością, osobowością i sposobem bycia w polityce Jarosława Kaczyńskiego i Pawła Kowala - to są dwa różne światy. Jeżeli szefem klubu zostanie Paweł Poncyliusz, to jest druga, obok Pawła Kowala, postać, która już uzyskała pewną wiarygodność w polityce. To jest bardzo dobry, obiecujący tandem. Ciekawe, czy będą w stanie wyartykułować linię na tyle odmienną od proponowanej przez Kluzik-Rostkowską, żeby szarpnąć sondażami" - podkreśla Kik.
Źródło: PAP






























~Buskets2011-06-08 22:53
Prof. Kik nieśmiało wskazuje, że projekt PJN może się udać. Ja osobiście jestem tego pewien, bo widać, że PJN ceni sobie merytoryczną pracę, a nie polityczne wojenki.
~Zuza2011-06-08 22:37
Ciekawe spostrzeżenia panie prof. Kik. Tandem - myślę, że trafnie Pan to ujął. Ja bym dodała jeszcze - tandem uczciwy i mający cel, jakim jest dobro Polski.
~Lok2011-06-08 20:38
Szarpną, szarpną i to bardzo szybko, a pomogą im w tym działania w terenie. Sympatyków jest coraz więcej.
~Zgredek2011-06-04 18:48
Palikot ma swoją partię. Na PJN raczej nie leci. Mógł dzialać w platformie, bo D.T. jest bardzo tolerancyjny dla zadymiarzy. Polityk z Palikota żaden. Nadaje się na zadymiarza-kabareciarza. Do systematycznej pracy też się nie nadaje. Ciekawe co wniesie Kowal do PJN bo na razie 2 % poparcie nie daje tej partii wejścia do Sejmu.
~klęska murowana2011-06-04 17:58
pudło trzeba było palikota zwabić
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!