Recesję wieszczy ten, komu jest to na rękę
Stare giełdowe powiedzenie mówi, że hossa zaczyna się wtedy, gdy już wszyscy stracili nadzieję. I właśnie słyszymy, jak wszyscy wokół mówią tylko o kryzysie, recesji, spowolnieniu, obniżają prognozy, nawet gdy przeczą temu napływające dane. Może więc w 2012 roku wcale nie będzie tak źle. I w Polsce, i na świecie.
- Zapaść handlu. Okres przedświąteczny najgorszy od lat
- Rybiński wieszczy: Od recesji dzielą nas już tylko miesiące
- Upaść, aby szybko powstać
- Ekonomiści krytykują Unię: Komedia euro
- "Ostatnia zdrowa gospodarka w Europie". A mowa o...
- 21 rzeczy, które zdrożeją w 2012 roku
- Rząd, Kościół, władze lokalne. Wszyscy walczą z bezrobociem
- Myśliwiec bombardujący Su-24 spłonął przy lądowaniu
- Podwyżki tylko dla bogatych
- Miller i Palikot w rządzie? Znany socjolog wieszczy przyszłość
- Polacy w fatalnym nastroju. Boją się o przyszłość
- Niemiecki minister uspokaja: Europa wygra z kryzysem
- Obietnice Tuska. Co wyszło, a co skończyło się klapą
- Surowej zimy nie będzie. Ptaki to udowodniły
- Wielka fala upadłości przetoczyła się przez Polskę
- Powrót do drachmy? Czarny scenariusz dla Grecji
- Katastrofalne bezrobocie w Hiszpanii. A w Niemczech najniższe!
- Coraz więcej bezrobotnych. Ministerstwo podaje fakty
- Znamy nowego szefa KRUS
- Zaskakujący awans na liście. Oni uwielbiają polskie towary
- Padnie niechlubny rekord. Setki szkół pójdzie pod nóż
- Minister pracy broni KRUS: Instytucja działa sprawnie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O szalejącym kryzysie najwyraźniej nie wiedzą Amerykanie, którzy przez ostatnie dwa miesiące tratowali się wzajemnie w centrach handlowych. Jak podała w weekend Krajowa Federacja Detalistów, w okresie poprzedzającym święta Bożego Narodzenia obroty amerykańskiego handlu wzrosły w skali roku o 3,8 proc., zaś porównując sam tylko czarny piątek, dzień po Święcie Dziękczynienia było to prawie 7 proc. wzrostu, co jest najlepszym wynikiem od 2007 roku. Podobnie było nawet w dotkniętej recesją Wielkiej Brytanii, gdzie w poniedziałkowy Boxing Day sklepy pękały w szwach.
W Ameryce, największej gospodarce świata, ewidentnie mamy do czynienia z ożywieniem. Rosną zamówienia na dobra trwałe, rośnie liczba nowych inwestycji budowlanych, spada bezrobocie. Również wiele danych z naszego kontynentu krzepi. Niemcy zanotowały w III kwartale imponujące 3 proc. wzrostu PKB w skali roku, poprawiła się sytuacja we Francji, wciąż świetna jest w Szwecji i krajach nadbałtyckich.
W Polsce już dawno miało być spowolnienie, a był rewelacyjny III kwartał z ponad 4 proc. wzrostu. Przyszły rok powinniśmy przejść suchą stopą dzięki słabemu złotemu. Rozpędza on eksport i wypiera zagraniczne towary z krajowych półek. Oczywiście to dobre na krótką metę, bo z czasem demoralizuje polskie firmy ze zbyt dużą łatwością sprzedające towary. W 2012 roku wzrost nakręci też skumulowanie wielkich inwestycji infrastrukturalnych, w tym budowy autostrad.
Etatowi czarnowidze, jak choćby Nouriel Roubini, nie zasypiają jednak gruszek w popiele. Dalej sączą do uszu jad zwątpienia. Mają wsparcie renomowanych instytucji analizujących dane i prognozujących gospodarczą przyszłość. Komisja Europejska właśnie obniżyła prognozy wzrostu strefy euro z 1,5 proc. w tym roku do ledwie 0,5 proc. w 2012. Jeszcze gorzej ocenia sytuację Ernst & Young: będzie 0,1 proc. na plusie, a przed nami posępna zima. Analitycy Capital nie są takimi optymistami, ich zdaniem będzie spadek o 1 proc.
Jednak z recesją mamy do czynienia tylko w kilku krajach Europy, np. Grecji, Portugalii czy Hiszpanii. W innych gospodarka co najwyżej spowalnia, co jest naturalne, zważywszy na delewaryzację gospodarek. Jeszcze innym, jak Niemcom, wiedzie się bardzo dobrze. W ich kontekście bardzo dziwnie brzmią komunikaty w stylu „strefa euro wchodzi w recesję”. Statystyka wprowadza w błąd. Dziadek i wnuczek mogą stwierdzić, że wspólnie przeżywają najlepszy czas na podryw czy zakrapiane przyjęcie, bo średnio mają jakieś 35 lat.
A Polska? Nasz rząd i większość instytucji finansowych ocenia, że Polsce uda się uniknąć recesji, ale gospodarka znacznie spowolni. Urośnie o 2,5 proc. Niedługo jednak mogą się pokazać gorsze scenariusze. Jest na nie wyraźne zapotrzebowanie.
Ulegliśmy jakiemuś owczemu pędowi. Zwracamy głównie uwagę na złe informacje, dobre ignorując. Podświadomie oczekujemy pogorszenia sytuacji. Patrzymy przez pryzmat dołujących giełd i długów narobionych przez nieodpowiedzialne rządy. Ale realna gospodarka, poza wyjątkami, trzyma się mocno. Recesja niby majaczy na horyzoncie, ale jakoś wciąż nie możemy do niej dojechać. Może to więc tylko fatamorgana?
Dzięki pesymistom wkrótce za prawdziwego wizjonera będzie uchodzić wicepremier Waldemar Pawlak, który zapowiedział 4 proc. wzrostu naszej gospodarki w 2012 roku. Bo jest bardzo prawdopodobne, że taki scenariusz się ziści.































~w.2012-01-02 09:41
kto wieszczył koniec PRL-u?
~Zamiast recesji bieda2012-01-01 13:24
Recesji u nas nie bedzie tylko 80% pogrąży się w biedzie i nędzy, najważniejsze że gospodarka czyli grupka milionerów tego nie odczuje.
~piotrek2011-12-30 12:32
"Wypiera zagraniczne towary z polek" W efekcie musimy kupowac polski badziew. Jakosc polskich towarow sprzedawanych w Polsce bardzo sie pogorszyla ze wzgledu na zastapienie drogich importowanych komponentow (tania zlotowka) przez tansze substytuty. To jest druga strona medalu.
~Kankan2011-12-30 07:14
Trzeba zgodzić się z TYTUŁOWĄ TEZĄ Komentatora.
Pozostaje mu tylko wyjaśnić JAKI MA INTERES TEN "PUSZCZYK RYBIŃSKI" wciąż wieszczący KRYZYS I RECESJĘ NA WASZYCH ŁAMACH ?
Jakby się kto pytał, to ja wiem. Poluje na intratną rządową posadkę...
~szczery2011-12-29 14:21
Zobaczcie ten odcinek,najlepiej cały film Alex Jones-a,jak na dłoni widać KTO i w jaki sposób kreuje kryzys i "obniża ranking". Wszystko to sprawka paręset osób którym szatan dal "swoja moc". A wiec kryzys nie jest prawdziwy-ekonomiczny jest diaboliczny!
http://www.youtube.com/watch?v=iWiezv0sgFs&noredirect=1
~Kazik2011-12-29 09:58
A ja lubie kryzysy, to chociasz wszystko tanieje, nic lepszego.
dalej tak.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!