Partia ta jest opętana gorszym majaczeniem, niż o "układzie". To paranoja zamachu smoleńskiego. Religia, w którą, Kaczyński wierzy. Jest przekonany, że zamordowano brata, bo przeszkadzał imperium i politykom w Polsce. To jest w dziesiątkach jego wypowiedzi - mówi tygodnikowi "Wprost" Waldemar Kuczyński. Na dodatek tę religię zaszczepiono wielkiej części Polaków. Ona jest kamieniem węgielnym PiS. Proszę sobie teraz wyobrazić, że instrumenty władzy państwowej splatają się z tą paranoją - dodaje. Jego zdaniem, przejęcie władzy przez PiS skończy się "polowaniem na niewinnych. Bo zamachu nie było, a będzie musiał być wykryty. Przy pomocy ustawodawstwa specjalnego. Oby nie ze "specjalnym traktowaniem" podejrzanych - tłumaczy publicysta. Ostrzega, też, że "religia smoleńska" wymagać będzie "stosów", inaczej żywioł, który rozpętał, pochłonie Jarosława Kaczyńskiego.  

Zdaniem Kuczyńskiego, obecność Polski w Unii Europejskiej nie ochroni kraju przed Jarosławem Kaczyńskim. Twierdzi, że już Viktor Orban nagina zasady, panujące we Wspólnocie, a prezes PiS pójdzie znacznie dalej. Zdaniem Kuczyńskiego, to wszystko skończy się zamętem w kraju, nieszczęściami wielu niewinnych, którzy znajdą się na drodze nagonki posmoleńskiej i dewastacją pozycji Polski w Unii Europejskiej.