Prezes fundacji „Wolność i Demokracja” Tomasz Pisula ocenia, że jednym z najważniejszych czynników uniemożliwiających rozwój Ukrainy jest wszechobecna korupcja. Ludzka rozpacz jest tak wielka, że ludzie wolą ginąć na Majdanie Niepodległości niż tkwić w skorumpowanym systemie opartym na kłamstwie i złodziejstwie - przekonuje ekspert.

W opinii gościa Polskiego Radia 24, Ukraińcy muszą zdecydować się na walkę z korupcją także po ewentualnej zmianie władzy. Wymiana samych ludzi nie wystarczy. Jeżeli Ukraińcy chcą naprawić swój system muszą zmienić sposób postrzegania swojego państwa. Potrzebna jest także budowa wspólnoty. Jak przyznaje gość Polskiego Radia 24 jest to problem wielu krajów postkomunistycznych. Szczególnie dużym problemem jest korupcja w wymiarze sprawiedliwości, gdzie jak twierdzi ekspert łapówki biorą zarówno policjanci, prokuratorze, sędziowie, jak i tłumacze. Trudna sytuacja jest także w systemie ochrony zdrowia.

Według indeksu postrzegania korupcji międzynarodowej organizacji Transparency International Ukraina na 177 badanych państw zajmuje 144 miejsce. Na 100 możliwych punktów kraj ten uzyskał tylko 25. Dzisiaj agencja ratingowa Standard & Poor's obniżyła po raz kolejny ocenę wiarygodności kredytowej Ukrainy do śmieciowego poziomu CCC. Oznacza to wysokie ryzyko niewypłacalności ukraińskiego państwa.

>>>Relacja na żywo z wydarzeń na Ukrainie