W ocenie Grzegorza Schetyny, prezydent Putin autoryzuje działania rosyjskich separatystów na Krymie oraz we wschodniej Ukrainie. Jego zdaniem, w najbliższych dniach i tygodniach będziemy świadkami dalszej ingerencji w sprawy ukraińskie. Schetyna spodziewa się problemów z przeprowadzeniem 25 maja wyborów prezydenckich i samorządowych. Jak podkreślił, to będzie wielkie wyzwanie dla sprawności państwa ukraińskiego. 

Prezydent Rosji mówił też, że mieszkańcy Naddniestrza, regionu autonomicznego Mołdawii, powinni mieć prawo do decydowania o sobie. Powinni to - jego zdaniem - wyrazić w referendum. Władimir Putin powiedział, że znaczna część mieszkańców Naddniestrza jest albo Rosjanami, albo mówi po rosyjsku. W jego opinii, społeczność międzynarodowa powinna zrozumieć, że również ci ludzie mają prawo do swobodnego wyrażenia swojej woli. 

Słowa te niepokoją Grzegorza Schetynę. Jego zdaniem, może tam się powtórzyć "scenariusz krymski". Jak wyjaśnił, nie tylko europejska droga Mołdawii jest w Rosji nieakceptowana, ale i podmiotowość Naddniestrza.

W maju Mołdawia ma być objęta ruchem bezwizowym, a w czerwcu ma zostać podpisana umowa stowarzyszeniowa Kiszyniowa z Unią Europejską.