Zdaniem Cioska, w życiu generała w ogóle nie było części prywatnej. - Państwo i państwowość były sensem jego życia. Tak mi się jawił - mówi w TVP Info były ambasador.

On sam pamięta go jako człowieka ciepłego, serdecznego, troszczącego się o ludzi, z którymi był blisko. 

- W kontaktach osobistych w ogóle nie przypominał żołnierza. Łatwo go było zranić. Odpowiadał piórem na każdy zarzut, odpowiadał merytoryczną obroną. Żył pięknie i z godnością - wspomina Wojciecha Jaruzelskiego były ambasador. 

Jego zdaniem generał będzie "coraz mniej" dzielił Polaków, ale nie dlatego, że - jak przekonuje - nie mówi się źle o zmarłych, ale dlatego, że emocje ostygną, wszystko nabierze właściwych kształtów.