Wybór Donalda Tuska, premiera obecnego polskiego rządu, w obecnej sytuacji kryzysu ukraińsko - rosyjskiego ma znaczenie symboliczne - mówi dr Agnieszka Łada z Instytutu Spraw Publicznych. Ekspertka tłumaczy, że nie jest to wybór, który w Moskwie jest dobrze widziany. Jednak pokazuje on, że Unia nie boi się ostrzejszego głosu wobec Rosji.
W Brukseli wybrano także nową szefową unijnej dyplomacji. Została nią Włoszka Federica Mogherini, o której się mówi, że ma miękkie stanowisko w kwestii relacji z Rosją. Jednak jak tłumaczy dr Agnieszka Łada, mimo różnicy poglądów, Tusk i Mogherini to dobra para.

Jak twierdzi, oboje są świadomi różnic w Unii Europejskiej w kwestii Rosji i będą musieli się dogadywać ponad tymi podziałami. Wiele będzie też zależało od Rosji - dodaje ekspertka. Putin nie chciał dzwonić do Van Rompuya ani do Ashton tylko do Merkel i nie można się spodziewać, że teraz będzie inaczej - wyjaśnia Agnieszka Łada.O wyborze Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej zadecydowano na wczorajszym szczycie w Brukseli.