Niewykluczone, że dowództwo sił znajdzie się w Polsce, choć nasze władze tego nie potwierdzają. Aleksander Kwaśniewski mówił w radiowej Jedynce, że to rozsądniejsze rozwiązanie od sankcji czy umieszczenia w Polsce brygad NATO. W opinii byłego prezydenta, ten ostatni pomysł mógłby być odebrany w Rosji jako awanturniczy, podzieliłby też Zachód. - Moskwa miałaby też argument, że jest ofiarą, a kraje zachodnie są dla niej zagrożeniem - argumentował Kwaśniewski.

Prezydent uważa, że wezwanie Johna Kerry'ego do udziału Polski w koalicji przeciwko Państwu Islamskiemu było niejako "w zamian" za zaangażowanie Sojuszu na Wschodzie. Jego zdaniem, świat musi być solidarny w przypadku zwalczania radykalnych islamistów, a Polska z drugiej strony powinna też oczekiwać solidarności w sprawie Ukrainy.

Były prezydent dodał, że wraz z rosnącą rolą Polski rośnie też nasza odpowiedzialność.

Szpica, czyli siły szybkiego reagowania, ma być odpowiedzią NATO nie tylko na kryzys rosyjsko-ukraiński, ale także na inne zagrożenia. Ma to być licząca 4-5 tysięcy żołnierzy jednostka do zadań specjalnych.