Ekspert podkreśla, że w wielu miejscach istotną rolę odegrała przynależność partyjna. Szczególnie przywiązują do tego wagę osoby starsze, młodsi są bardziej otwarci na zmiany bez względu na szyld partyjny. 

- Wieloletnie sprawowanie tego samego stanowiska może jednak nieść za sobą ryzyko marazmu i braku świeżego spojrzenia - dodaje socjolog. 

W drugiej turze wyborów politycy partii rządzącej i popierani przez PO samorządowcy w większości będą pełnić kolejną kadencję na stanowiskach prezydentów. Między innymi w Warszawie, Gdańsku i Białymstoku.