Zdaniem byłego szefa Jukosu, który ponad rok temu opuścił kolonię karną, Władimir Putin z gołą klatą nie jest dzielnym przywódcą, tylko królem, który jest nagi. A wszystko dlatego, że budowana przez niego potęga może się rozpaść, zwłaszcza od strony gospodarczej. Zdaniem Chodorkowskiego, rosyjska gospodarka osłabnie do tego stopnia, że przyczyni się do starć między oligarchami.

Chodorkowski wezwał Zachód do wspierania rosyjskiej opozycji. Jego zdaniem, jest to potrzebne już teraz, bo władza w Rosji na pewno się zmieni. - Wiem co mówię, bo doświadczyłem już dwóch rewolucji w Rosji - podkreślił.