Bartłomiej Biskup zaznacza jednak, że zapowiedź referendum to spóźniony krok. Jego zdaniem, puszczanie oka do Pawła Kukiza przez Bronisława Komorowskiego wyborcy mogą odczytać jako ruch wykonany na ostatnią chwilę i w panice po słabych wynikach pierwszej tury.

Przed kandydatami i sztabami dwa tygodnie ciężkiej pracy - ocenia politolog. Jak dodaje, trudniejsze zadanie ma jednak obecny prezydent, bo musi walczyć o swoją wiarygodność.

Zdaniem Bartłomieja Biskupa, sztab Komorowskiego może nadal straszyć PiS-em i Kaczyńskim, co jednak przyniosło słabe efekty w czasie kampanii przed pierwszą turą. Politolog przewiduje, że kandydaci będą próbować różnych sposobów na przekonanie do siebie wyborców.

Andrzej Duda wygrywa pierwszą turę wyborów prezydenckich według sondażu IPSOS. W badaniu late poll Duda zdobył 34,5 procent poparcia, a Bronisław Komorowski ma 33,1 procent. Na trzecim miejscu według sondażu late poll jest Paweł Kukiz z 20,5 procentowym poparciem.

CZYTAJ TEŻ: Korwin-Mikke nie przekaże poparcia Dudzie. "To zero polityczne" >>>