Doktor Sowiński powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że Sikorski był pewnym balastem wizerunkowym dla partii rządzącej. Jego zdaniem, nie pasował również do funkcji marszałka Sejmu, którą objął po tym, jak premierem została Ewa Kopacz.

Sowiński powiedział, że dzisiejsza decyzja Sikorskiego mogła być spowodowana sporem przy tworzeniu list wyborczych.

- Taka forma ogłoszenia tej rezygnacji każe sądzić, że do kompromisu nie doszło, bo być może Platforma nie była tym kompromisem zainteresowana - ocenił politolog. W jego ocenie, odejście Radosława Sikorskiego jest sygnałem większych zmian w PO i powolnego odsuwania na boczny tor polityków "bardziej związanych z byłym premierem niż z samą Platformą".

Doktor Sławomir Sowiński uważa, że brak szybkiego wyjaśnienia afery taśmowej będzie się jeszcze ciągnął za politykami PO. W jego ocenie, wcześniejsze zajęcie się przez Platformę tą aferą nie spowodowałoby tak dużych strat personalnych wewnątrz partii. Jak dodał, wewnętrzne tarcia ujawnią się także w okresie przedwyborczym, gdy układane będą listy.

Radosław Sikorski pełnił ostatnio funkcję marszałka Sejmu. Zrezygnował z niej po ujawnieniu akt afery podsłuchowej, w którą był zamieszany. Wcześniej, przez 7 lat, był w rządzie Donalda Tuska ministrem spraw zagranicznych. Od 2010 jest także wiceprzewodniczącym PO.