Do roli szefowej rządu po wyborach aspirują premier Ewa Kopacz, Beata Szydło z PiS oraz najprawdopodobniej Barbara Nowacka ze Zjednoczonej Lewicy. Zdaniem profesor Moniki Płatek, to wynik ciężkiej pracy środowisk feministycznych. - Doszli do tego, co jest w artykule 33 Konstytucji - rzeczywiście prawo w Polsce ma być tworzone na podstawie doświadczeń, interesów i potrzeb zarówno kobiet, jak i mężczyzn - mówiła w radiowej Jedynce profesor Monika Płatek.

Kandydatka Zjednoczonej Lewicy do Senatu zwracała uwagę, że dziś bardziej liczy się doświadczenie, umiejętność kierowania zespołem niż płeć. - Pani premier Kopacz, która przejęła partię i przejęła rządy w bardzo ciężkim momencie i musiała właśnie pokonywać stereotypy, jest premierką niemalowaną, prawdziwą. Także pani Beata Szydło, która ma wyjątkowo ciężką sytuację i radzi sobie doskonale. Wreszcie Barbara Nowacka, która też nie ma łatwej sytuacji a wychodzi na bardzo wyraźną liderkę ugrupowania Zjednoczonej Lewicy, to jest znak czasu - powiedziała profesor Płatek.

Barbara Nowacka ma być liderem Zjednoczonej Lewicy. Oficjalnie ta informacja ma zostać ogłoszona w niedzielę podczas konwencji tej formacji w Łodzi.