Pani Szydło powinna się odróżnić od Kopacz. Na razie są bardzo podobne: krótkie włosy, garnitury, spodnie i zacięty wyraz twarzy  ocenia w wywiadzie dla "Do Rzeczy" Wojciech Cejrowski. Jego zdaniem, kandydatka PiS powinna przerzucić się na sukienki, zacząć się uśmiechać i wydłużyć włosy. Szydło powinna wyglądać jak matka, jak gospodyni, jak opiekunka, a nie jak facet/Kopacz/polityk - twierdzi.

Cejrowski mocno też krytykuje obecną szefową rządu. Kopacz to nieudolny, wredny, brzydki babsztyl - mówi. Jego zdaniem, premier kompromituje nasz kraj zarówno wyglądem, zachowaniem, jak i brakiem godności i dobrych manier. Ewie Kopacz dostało się też za to, że ośmiesza Polskę służalczością wobec zagranicy, bezczelnością, gdy kłamie Polakom, kompromituje swoim wiecznie wymiętoszonym strojem, swoimi wiecznie potarganymi włosami, swoimi głupkowatymi rozmowami w pociągu na temat kotlecików.

Cejrowski, mimo prawicowych sympatii, nie chce jednak całkowitego zwycięstwa PiS. Jak powinien więc wyglądać parlament, który spodobałby się podróżnikowi? Chciałbym zobaczyć odsunięcie od władzy komunistów. SLD won, PSL won, Platforma won, Nowoczesna won - twierdzi. Próg wyborczy powinien więc przekroczyć tylko PiS i Kukiz, a podział mandatów powinien być taki, by partia Jarosława Kaczyńskiego miała kilka mandatów mniej, niż wynosi większość konstytucyjna. Dzięki temu, muzyk mógłby w zamian za poparcie zmian w ustawie zasadniczej wymóc wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych.

Cejrowski bowiem mocno wspiera JOW-y. Chodzi mi o odsunięcie od władzy osób z list partyjnych, układanych przez Jarosławów, Donaldów i Millerów. Dopóki istnieją listy partyjne, dopóty żaden członek parlamentu nie myśli samodzielnie. Został wpisany na listę ręką Jarosława, zatem jego myślenie podlega Jarosławowi, a ja chcę posła niepodległego nikomu, poza wyborcami z konkretnego okręgu wyborczego. Tak mam w USA i tak chcę mieć w RP - tłumaczy.