Były prezes Trybunału Konstytucyjnego stwierdził, że pięcioro prawników, wybranych przez nowy Sejm na sędziów TK, ma "status marionetek". - Grają pewną rolę, a na pewno nie jest to wykonywanie funkcji sędziego, bo nie są sędziami. Postanowiono zrobić z Sejmu teatr - mówił Jerzy Stępień w TVP Info. Pytany o faktyczną liczebność Trybunału na dzień dzisiejszy, odpowiedział, że instytucja ma obecnie 13 sędziów, z czego trzech nie może wykonywać swych obowiązków, ponieważ prezydent nie odebrał od nich ślubowania.

Obecną sytuację podsumował stwierdzeniem, że ostatnich tygodniach dokonał się w Polsce zamach stanu. - Prezydent usiłował ułaskawić i umorzył nieprawomocne postępowanie. Wszedł w miejsce sędziego i dokonał zamachu na władzę sądowniczą. Następnie nie przyjął ślubowania od sędziów wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji - wyliczał. Odradził jednocześnie obywatelom wychodzenie na ulice ze względu na zagrożenie "różnymi prowokacjami".

"W Krakowie rwą włosy z głowy"

Jerzy Stępień ostro krytykował również postawę polityków PiS, a także prezydenta Andrzeja Dudy. - Mamy do czynienia z jaskrawym, aroganckim odrzucaniem systemu konstytucyjnego. Najbardziej boleję nad tym, że moje pokolenie wychowało takich prawników, którzy są nihilistami. Którzy przysięgają na konstytucję, po czym na naszych oczach łamią tę konstytucję - oskarżał były prezes TK.

Opowiadał również o nastrojach wśród krakowskiej profesury prawniczej. - Oni sobie włosy z głowy rwą, że wychowali takich dwóch "wspaniałych" prawników, którzy kompromitują Uniwersytet Jagielloński. Oni będą w annałach uniwersytetu, jako ci, którzy łamią konstytucję - mówił. TVP Info przypomina, że absolwentami Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego są: prezydent Andrzej Duda, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oraz poseł PiS Stanisław Piotrowicz.