„Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” – to piąte z ośmiu błogosławieństw Jezusa na brzegu Jeziora Galilejskiego, które zostało wybrane przez papieża Franciszka na hasło odbywających się w Polsce Światowych Dni Młodzieży. Jak powiedział w rozmowie z PAP Łuków, w wygłaszanych kazaniach papież często powtarza, że za uczynkami miłosierdzia mają stać nie słowa, lecz czyny.

- W jego wypowiedziach można odczytać taki komunikat: nie jesteś chrześcijaninem, jeśli pamiętasz wszystkie prawdy wiary i potrafisz zdefiniować każdą cnotę. To jeszcze za mało. Dobrym chrześcijaninem staniesz się, kiedy będziesz rzeczywiście karmił głodnych, poił spragnionych, kiedy przyjmiesz obcego i pomożesz mu, bo nie może mieszkać w swoim kraju - wyjaśniał etyk.

Jego zdaniem papież Franciszek stawia przed młodymi ważne pytania o tożsamość. - On pyta: z czym wrócicie do domu? Kogo spotkacie, kiedy zostaniecie z samymi sobą? Co zrobisz? Dla niego chrześcijaństwo jest wezwaniem do działania, a nie tylko doktryną - podkreślił.

Łuków dodał, że sam papież własnym postępowaniem daje przykład młodym, co to znaczy być miłosiernym. - Modyfikuje plan swojej wizyty, jest gotów odwiedzić szpital, odpowiedzieć na czyjąś prośbę. Jego spontaniczność na pewno przemawia do polskiej wrażliwości. Jednocześnie ci, którzy rzeczywiście wsłuchują się w słowa papieża, powinni odnaleźć w sobie refleksję, że przed nimi jeszcze wiele pracy nad sobą; więcej, niż mogliby wcześniej sądzić - zaznaczył wykładowca.

- Słowa papieża "miłosierdzie ma zawsze młodą twarz", które padły podczas kazania na krakowskich Błoniach nie odnoszą się wyłącznie do wiary w aktywność młodych. To także stwierdzenie, że miłosierdzie jest tym, co daje wartość w życiu każdego chrześcijanina - powiedział. Etyk uważa, że z perspektywy teologicznej słowa papieża oznaczają, że „droga przez miłosierdzie prowadzi do życia wiecznego”.

Według niego papież apeluje, aby każdy był człowiekiem czynu, zaangażował się w życie aktywne. - Tak jak się pływać nie nauczymy teoretycznie tylko trzeba skoczyć na głęboką wodę, tak nie można miłosierdzia wyznawać teoretycznie tylko trzeba je praktykować: głodnego nakarmić, emigranta przyjąć, bo jest takim samym człowiekiem jak my - powiedział Łuków.

W rozmowie Łuków zauważył, że papież Franciszek „dzięki stosowaniu biblijnego, pierwotnie chrześcijańskiego języka jest w stanie dotrzeć do każdego słuchacza”. - To wypowiedzi niezwykle wzruszające, które łatwo trafiają do ludzi, którzy nie muszą dysponować wysokim wykształceniem, aby zrozumieć podstawowe prawdy wiary. Tak jak się spodziewaliśmy, papież to człowiek otwarty, a jego relacja z tłumem jest stonowana i nie ma charakteru festiwalowego - ocenił etyk.