Jeżeli ktoś poważnie uprawia politykę, to musiał brać pod uwagę, że jednym z wariantów jest zwycięstwo Donalda Trumpa. A zatem dzisiaj jest tylko jedno poważne pytanie dla polskich władz, z punktu widzenia polskiego bezpieczeństwa - czy one mają prawdziwy numer telefonu do Trumpa, ten przysłowiowy oczywiście - powiedział PAP dr Kowal, w przeszłości m.in. wiceminister spraw zagranicznych i europarlamentarzysta.

Jak wyjaśnił, chodzi o to, czy polskie władze są w stanie szybko zbudować taki kontakt, żeby decyzje dotyczące bezpieczeństwa Europy Środkowej, nie były w żaden sposób kwestionowane. Przyznał, że przy wygranej Trumpa trudniej jest prognozować "rzeczywistość polityczną"; zwrócił uwagę że jest to osoba, która nie tylko nie sprawowała żadnych funkcji publicznych, ale też była mało zaangażowana w politykę.

To nie jest po prostu, tak jak niektórzy konserwatywni komentatorzy przedstawiają, zwycięstwo konserwatyzmu, jakiegoś takiego tradycyjnego, w Ameryce - powiedział.To jest też zwycięstwo pewnej formy demokracji w sytuacji, kiedy człowiek, który zostaje prezydentem (...), jego główna kariera to był nawet nie biznes, tylko talk show, czyli on miał zupełnie inny kontakt z ludźmi - powiedział. Jego zdaniem oznacza to, że system demokratyczny, w którym żyjemy, będzie powoli ewaluował w kierunku zbudowanego na trochę innych podstawach. To nie jest po prostu zmiana linii politycznej. To zmiana pewnego paradygmatu, to dużo więcej niż zwykła zmiana linii politycznej - zaznaczył dr Kowal.

Pytany o to, po jakich pierwszych decyzjach będzie można powiedzieć, iż więcej wiemy o nowym prezydencie USA, powiedział że nie będzie w tej ocenie oryginalny, bo będą to nominacje personalne Donalda Trumpa.