Można się zastanawiać, czy nie doszło do naruszenia ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. W art. 4 stanowi ona, że parlamentarzystom należy stworzyć warunki niezbędne do skutecznej realizacji obowiązków. Zgodnie z art. 14 poseł ma prawo m.in. wyrażać swoje stanowisko i zgłaszać wnioski w sprawach rozpatrywanych na posiedzeniu. A niektórzy posłowie w ogóle nie mogli wejść do sali, a tym, którym się to udało, nie dano szansy na zgłaszanie wniosków ani poprawek. 

I to jest moim zdaniem argument przesądzający o uznaniu tego posiedzenia za nielegalne. Dlatego też uważam, że ustawa uchwalona w taki sposób powinna być zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego i zostać uznana za niezgodną w całości z ustawą zasadniczą z powodów formalnych. Można bowiem mieć poważne wątpliwości, czy w ogóle odbyło się trzecie czytanie projektu.