Alternatywa dla Niemiec zdobyła w wyborach do Bundestagu 12,6 proc. głosów i po raz pierwszy od powstania w 2013 roku wejdzie do parlamentu.

- Istnieje pewne zagrożenie, że jeśli AfD będzie nadal się radykalizowała i ta partia będzie nadal kierowana przez polityków pokroju Gaulanda czy Hoeckego, mogą się pojawić różnego rodzaju postulaty rewizjonistyczne w stosunku do Polski - powiedział PAP dr Piotr Kubiak z Instytutu Zachodniego w Poznaniu.

Jego zdaniem "takie zagrożenie istnieje, takie kwestie mogą być podnoszone na forum Bundestagu przez AfD". Kubiak dodał, że lider Alternatywy dla Niemiec Aleksander Gauland, jest postrzegany jako reprezentant swego rodzaju interesów rosyjskich w Niemczech.

- Zarzucano mu swego czasu, że jest agentem wywiadu rosyjskiego, że on z nimi współpracuje. A więc jest to polityk dosyć kontrowersyjny, a jednak on wysunął się na czoło tej partii, zwłaszcza teraz, po odejściu Frauke Petry - powiedział Kubiak.

Szefowa ugrupowania Frauke Petry zapowiedziała we wtorek w Dreźnie, że wystąpi z partii.

W poniedziałek Petry wywołała burzę oświadczając nieoczekiwanie podczas konferencji prasowej kierownictwa partii po niedzielnych wyborach parlamentarnych, że wejdzie do klubu parlamentarnego AfD, ale będzie w Bundestagu niezależną posłanką.

Petry zarzuciła innym członkom kierownictwa radykalizm. Jak wyjaśniła, za swoje zadanie uważa przygotowanie przejęcia władzy w 2021 roku. Zaznaczyła, że chce zająć się "kwestiami programowymi", aby przedstawić wyborcom konkretną ofertę, a nie zaprzątać sobie głowę "absurdalnymi wypowiedziami".

Petry należała do grupy działaczy, którzy zakładali cztery lata temu AfD. W zeszłym roku straciła wpływ na politykę partii na rzecz działaczy reprezentujących poglądy nacjonalistyczne.

W ocenie Kubiaka pozycja Gaulanda może być dowodem na to, że AfD się radykalizuje, "że obiera kurs bardziej radykalny, silniejszego trwania w opozycji z jednej strony, a z drugiej strony można oczekiwać w wypadku głosowań np. w kwestii powiedzmy przykładowo częściowego zniesienia sankcji dla Rosji itd. - jeśli takie decyzje będą podejmowane w Bundestagu, AfD może zagłosować w korzystny dla Rosji sposób".

Ekspert zaznaczył także, że według niego mamy do czynienia z przesuwaniem się AfD w prawo, ale jak zaznaczył: - Jestem nadal ostrożny względem określania AfD jako partii skrajnie prawicowej.

Jego zdaniem w partii są obecne "różne nurty, w tym m. in. nurt konserwatywny, ale odejście Frauke Petry oczywiście osłabi ten nurt, taki bardziej konserwatywny, bardziej otwarty na współpracę".

W opinii Kubiaka istnieje niebezpieczeństwo, że ta partia będzie się radykalizować. - Alexander Gauland- obecny lider AfD, wiceprzewodniczący partii, a lider podczas kampanii, w kilku swoich wypowiedziach sugerował taki kurs bardziej radykalny AfD - tłumaczył.