- Szef Sztabu Generalnego zapadł się pod ziemię, od wielu tygodni jest kompletnie nieobecny. Jest podobno na jakimś długoterminowym zwolnieniu. To się rzadko zdarza. Nie przypominam sobie, by za moich czasów szefowie Sztabu Generalnego chorowali dłużej, niż pół dnia - stwierdził Tomasz Siemoniak, który był gościem Radia ZET. Jak dodał, życzy gen. Surawskiemu zdrowia, ale przyznał, że jego zdaniem nieobecność ta związana jest z konfliktem, jaki trwa pomiędzy prezydentem i zwierzchnikiem sił zbrojnych Andrzejem Dudą a ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem.

- Jeżeli ani z ministrem Macierewiczem, ani z prezydentem nie ma najważniejszego, pierwszego żołnierza, to coś tu jest nie tak - podkreślił Siemoniak. I wyjaśniał, jakie są jego zdaniem - przyczyny takiej sytuacji. Przekonywał, że Szef Sztabu nie wie, jak funkcjonować, kiedy tata z mamą są w śmiertelnym konflikcie. Diagnozując sytuację, stwierdził, że prezydent i szef MON nie mają do siebie zaufania.

Pytany przez Konrada Piaseckiego o dymisję szefa MON, Siemoniak odpowiedział, że chłodna analiza polityczna nakazuje myśleć, że Macierewicz jeszcze przez długi czas będzie ministrem.