30 proc. hejtu w polskim internecie to płatny trolling. "To zamach na demokrację"

| Aktualizacja:

"Szacuję, że nawet 30 proc. hejtu w polskim internecie to płatny trolling. Jest jakaś dyskusja merytoryczna o polityce i nagle pojawia się wpis atakujący. Tylko po to, żeby rozbić dyskusję, zaszczuć jej uczestników. W takich przypadkach mówi się o zamachu na demokrację" - mówi w wywiadzie dla DGP Michał Wroczyński, współzałożyciel i szef CEO and Fido AI - Poland, kognitywista, specjalista od sztucznej inteligencji. "Kiedy pojawiają się negatywne emocje, łatwiej się nami manipuluje. Złość to lęk, a kiedy się boimy, to nie myślimy racjonalnie i nie głosujemy racjonalnie" - dodaje. 

wróć do artykułu
  • ~hejter wolontariusz
    (2018-01-11 21:10)
    Jest znacznie gorzej. Ponad 70% oficjalnych publicystów, redaktorów i dziennikarzy to hejterzy. Większość artykułów, programów i audycji jest już sama w sobie ordynarnym i równie ordynarnie opłacanym hejtem. To co pojawia się po nich i pod nimi to już mało istotny pikuś.
  • ~Filip
    (2018-01-11 21:14)
    Jeśli to prawda, to ważne jest opublikowanie, kto, albo które kraje płaca za nienawistne internetowe komentarze.
  • ~Silna Polska
    (2018-01-11 22:27)
    W Polsce szczególnie smutne jest to, że w polskojęzycznych mediach jest wiele opluwania Polski, polskości jako takich. To chyba ma cusik wspólnego z tym, że wiele massmediów polskojęzycznych jest niepolską własnością. Każde sianie nienawiści jest złe,a że jej kiełznanie należy od czegoś zacząć, zacznijmy od repolonizacji massmediów w Polsce... Bo nie jest normalne, żeby dominowały u nas massmedia jednego z sąsiadów.
  • ~Nan
    (2018-01-12 06:48)
    Jeśli propaganda zaczyna się w publicznych mediach, to kogo dziwi hejt w internecie ???
  • ~[\/].[|-|]
    (2018-01-12 02:18)
    Widze bardzo proste rozwiazanie - wystarczy zamknac Google, Twitter, Facebook - po klopocie - sztucznie wygenerowany problem mozna latwo zlikwidowac - kto bedzie mial tyle odwagi by zamknac te firmy?
  • ~bocian
    (2018-01-12 07:25)
    Cały portal "Wpolityce" to płatny hejt. Jak tylko pojawia się dyspozycja to dziesięć osób (czasem mniej, czasem więcej) różnymi słowami opluwa tę samą osobę lub ten sam temat.
  • ~Manru
    (2018-01-12 07:43)
    NAJBARDZIEJ OPANOWANYM PORTALEM PRZEZ PISOWSKICH TROLLI SZACHERMACHEARA JEST INTERNETOWY DER DZIENNIK.
  • ~Praojciec polskiego hejtu zejdzie we wrześniu br.
    (2018-01-12 08:41)
    80 lat temu takie same umysły maszerowały ulicami w zwartych szeregach, śpiewały raźne piosenki i wybijały szyby w witrynach sklepowych. Dziś te same umysły siedzą przy monitorach i klawiaturach. Jak na razie przynajmniej nie zaśmiecają sobą ulic. Ale licho wie.
  • ~spy from the sky~
    (2018-01-12 09:31)
    Niemiecki Der Dziennik wynajmuje platnych trolli do uprawiania swojej antypolskiej , ateistycznej i prounijnej propagandy.
  • ~Norbert
    (2018-01-11 21:03)
    Nigdy w życiu nie miałem umowy o pracę; cały czas jestem na własnej działalności i chwalę sobie ;dorobiłem się solidnej podstawy finansowej na całe życie ;nie wyobrażam sobie hejtować za jakąś jałmużnę rzuconą jak psu robiąc z siebie śmiecia
  • ~sygnalista bis
    (2018-01-12 09:23)
    ~sygnalista bis versus silna polska OSTRZEZENIE!! UWAGA!!! IGNORUJCIE KOMENTARZE "silna polska" WPISY autorstwa "silna polska" brzmia jak evidentna DYWERSYJNA DZIALALNOSC TROLLA zatrudnionego do PROMOWANIA PRAWICOWEJ, NACJONALISTYCZNEJ, NIENAWISTNEJ WOBEC NIEZALAZNYCH MEDIOW PROPAGANDY poprzez manipulacje majaca na celu DYSKREDYTOWANIE ICH WIARYGODNOSCI.
  • ~bezrobotny
    (2018-01-12 08:10)
    POlactwo jest nieslychanie negatywne, a tymczasem nalezy cieszyc sie z platnego hejtu, bo platny hejt zwalcza bezrobocie.
  • ~md
    (2018-01-12 10:48)
    "Mowa nienawiści" - to pojecie jest właśnie ewidentnym lewackim hejtem wobec słów krytyki, dezaprobaty, niechęci.
  • ~Bogusław Wierzbicki
    (2018-01-12 10:38)
    Art. 129 ust. 2 Konstytucji RP jednoznacznie wskazuje kiedy ważność wyboru Prezydenta RP przeciwko której służy protest staje się prawomocna. Następuje to po upływie terminu do zgłoszenia tego protestu bądź wskutek jego oddalenia. W braku ustawy do art. 129 ust. 2 Konstytucji RP nie mamy praw wyborczych. Ktoś trzeci mówi, kto ma nami rządzić.

Może zainteresować Cię też: