Zbigniew Jagiełło pytany przez gazetę, co jest największym zagrożeniem dla polskiej gospodarki odpowiedział: "Moim zdaniem jest to sytuacja zewnętrzna - gospodarcza i polityczna". "Polityka zawsze wpływa na gospodarkę, a w wielu krajach utrzymuje się polityczna niepewność" - ocenił prezes.

"Z drugiej strony mija dziesięć lat od poprzedniego kryzysu i jest dość powszechne oczekiwanie, że coś negatywnego znów stoi za progiem. A takie myślenie bywa samosprawdzającą się przepowiednią. Jeśliby tak się stało, nie pozostanie to bez wpływu na Polskę" - podkreślił Jagiełło.

- Natomiast jeśli chodzi o sytuację wewnętrzną i równowagę naszej gospodarki, to nie widzę poważnych przesłanek do kryzysu - zaznaczył.

Jagiełło pytany, czy plan Morawieckiego wpływa na postrzeganie Polski, stwierdził: "Ważnym kontekstem naszych rozmów jest nowy paradygmat gospodarki światowej, a dokładnie poszukiwanie dróg rozwoju w ramach tzw. gospodarki 4.0". "Dziś to już globalny trend wynikający z przyspieszonej digitalizacji procesów społecznych i gospodarczych" - powiedział.

"Gdy my w naszym banku mówiliśmy przez kilka ostatnich lat, że stawiamy na transformację cyfrową i pokazywaliśmy naszą aplikację, która zadebiutowała na rynku w 2013 r., nasi rozmówcy tylko kiwali głowami. Teraz, gdy według ocen użytkowników IKO jest najlepszą aplikacją bankową na świecie, w oczach naszych rozmówców widzę zdumienie i podziw dla tego, co udało nam się osiągnąć" - mówił prezes PKO BP.

Dodał, że "analogicznie: potrzebujemy czasu, aby efekty planu Morawieckiego, który wykuwa się na wielu frontach codziennej pracy milionów Polaków, pokazywać i dzięki nim zmieniać postrzeganie Polski na świecie".