Wróbel o Czuchnowskim: Czy warto tracić czas na dyskusję z kimś, kogo gorset dziennikarza trochę uwiera?

| Aktualizacja:

Dziennikarz, jak każdy człowiek, ma prawo do obywatelskiego zaangażowania i do publicznej walki z kimś/czymś albo o kogoś/coś. Trudno odmówić tego prawa Wojciechowi Czuchnowskiemu z „Gazety Wyborczej”, który na konferencji Antoniego Macierewicza nazwał byłego szefa MON kłamcą i przestępcą.

wróć do artykułu
  • ~Karmen
    (2018-04-13 10:57)
    Co wróbel to tylko wróbel. Co taki wróbel może wiedzieć o orłach ?. Takie mamy wróble .
  • ~Y
    (2018-04-13 11:42)
    Wojtek powiedzial prawde o Antku ktury za kazdym razem wymysla nowe Historie o katastrofe Smolenskiej
  • ~poi
    (2018-04-13 11:35)
    Panie wróbel,pana za to nic nie uwiera.Nawet klapki na oczach.Małe w to nie błąd.
  • ~MECENAS KOŃ KOCHAJĄCY INACZEJ
    (2018-04-13 10:31)
    Czuchnowski wącha klej i robi łaske szechterowi !!!!!
  • ~Zorro
    (2018-04-13 13:13)
    Jakoś nie słyszę aby pan Wróbel łajał prawicowych pseudo-dziennikarzy którzy wykorzystują i konferencje i każdą inną okazję do walki politycznej pod płaszczykiem uprawiania dziennikarstwa. Miej Pan miarę panie Wróbel!!!
  • ~z.
    (2018-04-13 12:26)
    Stanowczo protestuje by nazywac Czuchnowskiego dziennikarzem !!!!!!
  • ~~Ja(bis)
    (2018-04-13 10:30)
    Czuchnowski wącha klej !!!!!!!!!!
  • ~LECHIA
    (2018-04-13 10:52)
    Czy warto tracić czas dla kogoś kto udaje, że jest obiektywny i wszystkich umoralnia
  • ~Eu
    (2018-04-13 12:04)
    Lepiej wrobel w garsci niz golab na dachu
  • ~norbert
    (2018-04-13 17:41)
    Pan Wróbel nie ma zahamowani w kontaktach z neofaszystami i notorycznymi kłamcami z pisa nie mówiąc o ewidentnym świrze p.macierewiczu ,którego miejsce w polityce jest co najmniej dziwne
  • ~Nie ma zgody
    (2018-04-13 16:13)
    Panie Wrobel, Pan sobie " pieknoduszy" tymczasem sa ludzie ( dziennikarz Czuchnowski, prezydent Nowej Soli) ktorzy wykorzystuja jak moga, szanse - aby otworzyc oczy wielu Polakom, poki swoboda wypowiedzi, krytyka sa jeszcze mozliwe. Stanowczo z "Kura" przed "Szkielkiem" byl Pan "bardziej" teraz jest Pan jakby " mniej".
  • ~Syndyk masy upadłościowej PiS
    (2018-04-13 21:24)
    Towarzyszu Wróbel, parafrazując wypowiedź gbura Jacquesa Chiraca kiedyś o Polsce,, straciliscie niepowtarzalną szansę, aby milczeć w tej kwestii.
  • ~Marlow
    (2018-04-13 23:46)
    Co prawda, to prawda. Chyba rzeczywiście szkoda czasu na dyskusje z panem Wróblem...
  • ~Gazeta Wyblakła
    (2018-04-13 19:26)
    Dwa czubki POlszewicki oni bardzo kochają MAFIE Tusskusska i Sschetynusska CZERWONY SWETEREK Czazasty
  • ~max power
    (2018-04-15 13:56)
    Znamienne jest, że kiedy pan Czuchnowski wypowiedział się o Antonim M. to zaczęła się wielka dyskusja. A nikt nie zwraca uwagi na zachowanie pani Lichockiej, Stankiewicz, lub pana Rachonia, Pereiry, czy Ziemkiewicza. Przyjmuje się, że oni tak już mają.
  • ~Gasiuk Pichsiuk
    (2018-04-13 19:28)
    Ten Ciuchowski jak się kropi POgoleniu to toksyny mu bardzo smakują
  • ~kaczor
    (2018-04-13 17:52)
    Coraz mniej wróbli w przyrodzie,ten wróbel to jedyny sprawiedliwy wśród dziennikarskich orłów.
  • ~xyz
    (2018-04-14 10:43)
    Red. Człuchnowski powiedział prawdę, a ta boli piSSowskiego okupanta Polski. No i te spadające sondaże.
  • ~Pankracy
    (2018-04-14 00:15)
    Po przeczytaniu większości komentarzy odnoszę wrażenie, że to co pisze Jan Wróbel, to przysłowiowe rzucanie pereł przed wieprze.
  • ~Teraz Kwa My!
    (2018-04-14 02:55)
    Och, nie każdy jest takim panem Jankiem, który to w całej swojej publicystycznej karierze, czy to w telewizji czy na łamach prasy, jednej zdecydowanej oceny nie wygłosił. Pan Janek zawsze trochę się zgadza, trochę się nie zgadza, czasem ten PiS pochwali, obroni, czasem skrytykuje, ale też tak jakoś życzliwie, z dystansu. Wszystko dla pana Janka jest przedmiotem analizy w formie gawędy przy kawusi. I to jest fajna rola jak w kraju dzieje się w miarę normalnie, rozmawiamy sobie o temperaturze wody w kranie i problemie psich kup. Jednak w obecnej sytuacji, gdy strony sporu są skrajnie spolaryzowane i wykonują skrajne ruchy, ktoś musi mieć rację a ktoś jej po prostu nie ma. I nawet jeśli trudno to w każdej sytuacji ocenić, trzeba przynajmniej umieć pewne rzeczy nazwać po imieniu. I to nie dramatyczne wyjście z roli Czuchnowskiego mnie bulwersuje, ale to, jak karykaturalni stali się niektórzy kanapowi dziennikarze w tej swojej trosce o cnotę umiarkowania. Kto tu tak naprawdę sprzeniewierza się swojej misji zawodowej? Jeśli rezygnuje się z prawdy, to nie służy się żadnej cnocie, tylko to jest po prostu upadek.

Może zainteresować Cię też: