UE potrzebuje swojego programu Apollo. Zwłoka w reformach uniemożliwia stworzenie odważnych projektów [OPINIA]

Jeśli mierzyć zapał do reform retoryką i liczbą dokumentów programowych, to Unia jest najbardziej reformatorską organizacją na świecie. Począwszy od deklaracji bratysławskiej, przez euforię z okazji 60-lecia wspólnot europejskich i wydane wówczas przez Komisję szkice dotyczące przyszłości UE, aż po przyznanie Nagrody Karola Wielkiego Emmanuelowi Macronowi za ambicję reformowania Unii – przez ostatnie dwa lata o przyszłości Wspólnoty wiele powiedziano i napisano. Problem polega na tym, że praktyka nie nadąża w tym względzie za teorią.

wróć do artykułu

Może zainteresować Cię też: